Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Pon Lis 27, 2017 7:45 pm

Schodzenie pod ziemię nie uśmiechało się nikomu, nie licząc może Naczynia, które nosi w sobie boga podziemi. Tak się jednak złożyło, że ani Anders ani Alois nie byli takimi szczęśliwcami. Dlatego obaj zaczęli się tym faktem dość niepokoić, chociaż wiadomo, że obydwaj starali się nie przesadzać ze swoimi obawami.
- Tak podejrzewam, że mogą to być duchy. Ale to sen... tu wszystko może się wydarzyć - odpowiedział Azjata. Słowa rozmówcy sprawiły jednak, że Alois uśmiechnął się szerzej - Dwóch bogów powinno sobie dać radę, masz rację...
A kiedy zrobiło się tak nieprzyjemnie zimno, trudno się dziwić, że podejrzenia padły na Aloisa. Naczynie boga zimy wspominało, że miało problem z kontrolowaniem swoich mocy i że pod wpływem emocji zdarzało mu się nieco schłodzić atmosferę. Jednak tym razem było inaczej.
- Nie... teraz to nie ja - powiedział cicho Chińczyk, jakby się obawiał, że ktoś ich może usłyszeć - Ten chłód zdaje się wionąć z głębi korytarza.
A wraz z chłodem nadeszło coś jeszcze. Dziwne, niepokojące odgłosy... jakby jęki czy westchnienia potępieńczych dusz. Istny koszmar... albo tani horror. Zależy jak kto na to spojrzy.
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 29, 2017 12:22 pm

Niektórzy lubili zwiedzać takie dziwne i nie koniecznie miłe miejsca. Byli ludzie, którzy z własnej woli wchodzili do mrocznych jaskiń czy chociażby pieczar tylko właściwie po to, by je pozwiedzać. W tym momencie takie właśnie pieczary zapewne byłyby czymś znacznie przyjemniejszym, niż grobowiec, którego właściciela nie byli w stanie niestety ustalić. Czemu? Bo nieco im brakowało wiedzy. No i nie można zapominać, że to sen. A sny miały to do siebie, że nie zawsze grzeszyły logiką czy chociażby odzwierciedlały prawdę odnośnie śnionego miejsca.
-Z duchami się ciężko walczy. Chyba w ogóle nie idzie z nimi walczyć – przyznał z zamyśleniem. On tam się na tym nie znał. Był bogiem poezji, on nawet nie miał tendencji walczyć. Był pacyfistą, którego cała walka najczęściej opierała się na zmanipulowaniu przeciwnika. Oczywiście nie był to wybitnie skuteczny sposób walki, chociaż byli tacy, którymi łatwiej się manipulowało i tacy, którymi się trudniej manipulowało.
Skinął głową, bo akurat dwóch bogów sobie powinno bardzo dobrze ze wszystkim poradzić. Chociaż gdyby mieli tutaj Zaświatowca pewnie poradziliby sobie jeszcze lepiej.
Anders nie lubił zimna, pod tym względem był typowym ciepłolubnym Kiwi, który najchętniej nie wyściubiałby nosa z ciepłego domu, a także poza ciepły kraj. Nic więc dziwnego, że nie spodobało mu się to nagłe obniżenie temperatury i co ważniejsze, miał kogo o to obwiniać, bo w sumie szedł ramię w ramię z bogiem zimy i ciemności. I to bynajmniej nie ze swojej mitologii.
-A już miałem nadzieję, że jednak ty – westchnął poniekąd ze smutkiem. Gdyby to był Alois i gdyby mu zwrócił na to uwagę, to pewnie teraz by się opamiętał z tym mrożeniem atmosfery. Uniósł w górę jedną z brwi, gdy do efektów specjalnych doszły jeszcze te jęki.
-O zombie organizują sobie orgię – rzucił na rybkę, ale mimo wszystko ze śmiechem.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach