Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Lis 09, 2017 9:22 pm

Kto bierze udział: Alois Wang & Anders Wulfson & każdy kto chce.
Okoliczności: Chiny, a może Mongolia, jedna z tych ich ogromnych prerii, na których to mongołowie łapią i wypasają te swoje śmieszne małe, pulchne koniki. Na lewo maluje się jakieś pasmo górskie, wietrzyk od czasu do czasu przeczesuje modrą trawę. W niedalekiej przyszłości możliwe, że zejdą pod ziemię, by zbadać - przypadkiem tudzież zamierzanie - grobowiec.
Powiązania fabularne: Zapewne po tej zastopowanej przez Event.

~~~*~~~

W świecie realnym rzadko miał okazję by jeździć konno, co w sumie bardzo lubił robić. Nie przeszkadzało mu to jednak w odbijaniu sobie w snach. A teraz udało mu się trafić na naprawdę wspaniałe miejsce, głównie ze względu na malowniczość okolicy, a także przestrzeń, która z jednej strony mogła być przytłaczająca, a z drugiej zdecydowanie kusiła.
Nie, Anders nie jechał na jednym z tych śmiesznych Mongolskich koników, on dosiadał potężnego konia fryzyjskiego, który będąc przedstawicielem zimnokrwistych ras był cholernie wytrzymałym skurczybykiem, zdolnym do długiego galopowania. A otwarta przestrzeń w sumie tylko do tego zachęcała.
Chociaż Andersowi coś nie pasowało. To miejsce było mu zdecydowanie obce, a jedno jest pewne - okolice Luciferum i samo Luciferum zna jak własną kieszeń. Właśnie dlatego ściągnął wodze swego wierzchowca, by się rozejrzeć. Koń niespokojnie dreptał w miejscu.
-To chyba nie... do końca mój sen - mruknął i próbował się zorientować w sytuacji albo chociaż przestrzeni.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Pią Lis 10, 2017 9:42 pm

Niekiedy powiada się, że sen to wspomnienie z poprzedniego życia. Nie wiadomo czy w to wierzyć, ale w przypadku boskich Naczyń sporo rzeczy było możliwe. Alois często śnił o dawnych czasach i o Chinach, w których nigdy nie był. Podejrzewał zatem, że wiele z tych snów to tak naprawdę wspomnienia z podświadomości boga Zhuan Xu. A że te sny bywały często barwne i pełne niesamowitych wydarzeń, to Alois nie miał nic przeciwko, by go nawiedzały. I tak sypiał niewiele, więc niech przynajmniej coś z tego spania ma.
Otwarta przestrzeń i morze trawy ciągnące się aż po horyzont miały w sobie coś magicznego. Północne Chiny przy granicy z Mongolią były opuszczonym pustkowiem, lecz przepięknym i czarującym na swój sposób. Podobnie te śmieszne, małe koniki miały w sobie mnóstwo uroku. Alois właśnie dosiadał takiego konika, pędząc przez otwartą przestrzeń niemal na złamanie karku. Gdyby miał dłuższe włosy, pewnie rozwiałyby mu się na wszystkie strony... ale nic straconego. Od powiewania miał długie rękawy swojej ozdobnej, chińskiej tuniki. W snach bardzo często miał na sobie dawne, tradycyjne stroje i zwykle nosił biel, co mogło się kojarzyć ze śniegiem i zimą.
Spokój samotnego galopu po stepie zakłócił duży kształt majaczący w oddali. Chińczyk postanowił się do niego zbliżyć. Nie odczuwał żadnych obaw, bo we śnie zwykle nie działo mu się nic złego... a jeśli już miał jakiś koszmar, to szybko się urywał. Tak więc Alois podjechał bliżej i jego oczom ukazał się olbrzymi, wyraźnie nietutejszy rumak. A na grzbiecie potężnego zwierzęcia siedział nikt inny jak sam Anders.
- Zdecydowanie dziwny ten sen - stwierdził szanowny pan Wang. Spodziewał się wszystkiego, lecz nie faceta, którego niedawno poznał w barze.

_________________
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Sob Lis 11, 2017 7:15 pm

We śnie na dobrą sprawę nie mogło się im nic stać. Na dobrą sprawę, bo oczywiście sny miały to do siebie, że czasem trudno było przewidzieć, co się w nich wydarzy, a czasem bywało tak, że to śniący decydował o tym, co działo się w snach. Niemniej bywały momenty, gdy ciężko było nad nimi zapanować. A ten był dziwny, a już na pewno nie należał do Andersa.
Jakim zaskoczeniem było dla niego było zobaczenie tutaj Aloisa. Niemniej uśmiechnął się wesoło, bo miło było śnić w więcej osób. I zwykle właśnie te sny, śnione przez więcej osób cechowały się niebanalną fabułą i świetną przygodą.
-Witaj. Miło mi cię tutaj zobaczyć – powiedział z wesołym uśmiechem. -Wiesz może, dokąd to zmierza? – Zapytał. On na razie nic nie wiedział, ale to mogło się zmienić w każdej chwili.
Taką właśnie zmianą była nadchodząca burza, która nadciągała z prędkością wielu rączych koni. Ciągnęła się szarą, grzmiącą złowrogo masą. Można by niemal pomyśleć, że nic dobrego z niej nie wyniknie, a deszcz, to nie jest jedyna rzecz, którą ma w swoim zanadrzu.
-Nie podoba mi się ta burza – stwierdził i spojrzał na swojego towarzysza. -Wiesz może, gdzie możemy się schronić?
Wiedzieć nie musiał, co więcej mogli coś razem znaleźć.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Sob Lis 11, 2017 7:54 pm

Nie zawsze śniący miał możliwość wpływania na swój sen. A kiedy we śnie pojawiała się druga osoba, to wszystko komplikowało się jeszcze bardziej. Wspólnie dzielona świadomość w czasie snu była czymś, nad czym bardzo trudno zapanować.
Początkowo Alois sądził, że obecny w jego śnie Anders to tylko wytwór jego wyobraźni. Jednak kiedy podjechał bliżej, wyczuł ten charakterystyczny impuls świadczący o obecności drugiego boga. Tego się nie dało pomylić z niczym innym. Jakie było wielkie zdziwienie Azjaty, gdy się przekonał, że ten sen może być o wiele bardziej realny, niż sądził na początku.
- Trochę to niespodziewane spotkanie, ale przynajmniej będzie ciekawiej - odpowiedział Alois z pozoru obojętnie, lecz tak naprawdę cieszył się z towarzystwa.
Ten moment radości nie trwał długo, głównie za sprawą zbliżającej się burzy. Nawałnice na północy Chin potrafiły być bardzo gwałtowne i zdradliwe. Niosły ze sobą nie tylko deszcz, ale też chmurę gryzącego pyłu czy nawet czerwonego piasku z pustyni Gobi.
- Najlepiej będzie, jeśli jak najszybciej pojedziemy w stronę pasma górskiego. Łatwiej się ukryć w skalnych szczelinach niż na otwartym polu - rzekł Chińczyk i nie czekając na odpowiedź, ruszył z kopyta w stronę gór.
Nie znał tego terenu w stu procentach, ale podświadomie czuł, że łatwiej o schronienie pośród skał. Może się trafi nawet jakaś jaskinia?

_________________
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Nie Lis 12, 2017 12:29 pm

Luciferum było dziwnym miejscem, w którym działy się rzeczy, które poniekąd wychodziły poza ramy myślenia. Możliwość śnienia przez dwie osoby tego samego snu, była fascynująca. Poza tym możliwość spotkania się ze znajomymi w snach również była wygodna. Nie trzeba nawet wychodzić z domu. Leżysz sobie wygodnie w łóżku i śnisz. A wszystko toczy się w twojej głowie.
Skoro o tym mowa, ta nadchodząca nawałnica na pewno nie była efektem snu Andersa. On zwykle nie przepadał za takimi efektami specjalnymi. Więcej, on nawet ich nie lubił. Nie zamierzał jednak zwalać na swojego towarzysza odpowiedzialności za tą anomalię pogodową. Mogła ona wynikać z samego przebiegu snu.
-To dobry pomysł – odparł i widział tylko zad małego konika, a także plecy jego jeźdźca. Zaśmiał się i bez wahania uderzył piętami w boki własnego rumaka, który od razu wyskoczył do przodu.
Znów gnali otwartą prerią. Gasnące słońce wyznaczało im trasę, która prowadziła aż do bezpiecznego zbocza górskiego. Chociaż czy faktycznie mieli być tam bezpieczni? Ciężko orzec. Na pewno góry wydawały się być spokojną enklawą, do której nie dotarła jeszcze nadchodząca burza.
Jadąc tak minęli jeden posąg. Potem drugi. Im bliżej gór tych dziwnych posągów było coraz to więcej. Czasem stali we dwójkę niczym strażnicy broniący wstępu, a czasem samotnie, jakby ich towarzysz poległ w walce. To sprawiło, że Anders ściągnął wodze rumaka i zatrzymał się niemalże pod jednym z tych posągów. Ubrana w kamienną zbroję postać wyglądała groźnie, ale z drugiej strony robiła również wrażenie, bo miała z cztery metry co najmniej.
-Strażnicy? – Rzucił pytanie niby w eter, bo w sumie nie wiedział, czy jego towarzysza te posągi również zaniepokoją.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Pon Lis 13, 2017 3:19 pm

Pomysł z szalonym galopem w stronę gór wydawał się być z początku dobry. Przy okazji malutki, pulchny konik z mongolskiego stepu pokazał na co go stać. To było niesamowite, że takie maleństwo mogło tak szybko biec i wcale nie było gorsze od potężnego fryza - musiało się tylko mocniej napracować tymi krótkimi nóżkami... bo jeden krok zachodniego olbrzyma był jak cztery dla maluszka.
Niemniej wspólny galop po bezkresnym stepie był wspaniałym przeżyciem.
Zaczęło się robić trochę dziwnie, kiedy oczom jeźdźców ukazały się posągi. Jeden czy dwa nie wzbudzały niepokoju, lecz z każdą chwilą tych milczących, kamiennych żołnierzy było coraz więcej. Mieli na sobie nie tylko efektowne zbroje, ale również potężne miecze, a co poniektórzy trzymali nawet te straszliwe, chińskie halabardy zwane quan dao. I właśnie przed jednym z takich posągów zatrzymał się Alois.
- Takie figury strzegły zwykle świątyń lub innych ważnych miejsc kultu - odpowiedział Chińczyk na pytanie Andersa. Zmarszczył przy tym brwi - Nie podoba mi się to.
Gdyby nie fakt, że nosił w sobie boską duszę, pewnie nie byłby aż tak przesądny czy religijny. Jednak obecność boga robiła swoje.
- Musimy jednak znaleźć jakieś schronienie... i mam nadzieję, że jeśli przebłagamy przodków jakąś ofiarą, to nie będą się gniewać naszą obecnością.

_________________
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Pon Lis 13, 2017 9:46 pm

Konie fryzyjskie charakteryzowały się ogromną wytrzymałością, a nie wielką szybkością. Co nie zmienia jednak faktu, że były na pewno szybsze od takiego mongolskiego maleństwa. Głównie ze względu na długość kończyn.
Milczący strażnicy zdawali się strzec czegoś niezwykle ważnego, a to poniekąd sprawiało, że jak tak człowiek na nich patrzył, czy chociażby ich mijał, to zaczynał podejrzewać, że oni tu raczej dla przyjemności nie stoją. W dodatku ktoś musiał mieć jakiś konkretny powód, by ich tutaj postawić. Bo napracować się tak tylko po to, by straszyć turystów? To zdecydowanie nie pasowało do planujących wszystko z wyprzedzeniem Chińczyków. A to zdecydowanie były twory Chińskie lub przynajmniej Azjatów. A przynajmniej tak uważał Anders, a po chwili dostał dokładniejszą ekspertyzę.
-Ach, czyli jednak strażnicy. U nas oni zwykli wyglądać groźniej, ale jaki kurnik, takie kury – stwierdził, bo go szczerze mówiąc te posągi bardziej bawiły, niż przerażały. Niemniej to była jego własna opinia, która w tym momencie nie miała większego znaczenia. W końcu nie znał się na tym.
-Jaką ofiarę proponujesz? – Zapytał Anders, chociaż zaraz delikatnie szturchnął konia, a ten zaczął sobie człapać naprzód. Powoli przed siebie, między te posągi. Tak, nie zamierzał tego wszystkiego traktować poważnie. Dlaczego? Bo… był człowiekiem bardzo małej wiary – głównie w innych bogów i ich możliwości – no i nie lubił moknąć.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Sro Lis 15, 2017 5:35 pm

Co kraj to obyczaj. Dla Azjatów te groteskowe posągi z wytrzeszczonymi oczami były dość przerażające. Zwłaszcza dla przesądnych Azjatów. Jeśli dany przechodzień był Europejczykiem i w dodatku niespecjalnie przejmującym się opowieściami o duchach, to rzeczywiście kamienni wojownicy nie robili na nim wrażenia. Nie mówiąc już o tym, że Nordowie bali się niewielu rzeczy... o ile w ogóle odczuwali przed czymś strach.
Alois bardzo uważnie obserwował poczynania towarzysza i wstrzymał oddech, kiedy Anders skierował się między dwa posągi w stronę wejścia do czegoś... no właśnie do czego. Dało się zauważyć jakąś niewielką, brukowaną ścieżkę, która odrobinę zarosła i która wiła się między kamieniami jak wąż. Prowadziła w dół... czyżby do jaskini?
W jaskiniach zwykle znajdowały się krypty i lepiej do nich nie wchodzić. Ale z drugiej strony lepiej nie ryzykować spotkania ze zbliżającą się nawałnicą. Tak więc Alois zmusił się do ruszenia za swoim towarzyszem.
- Najbardziej odpowiednie byłoby zapalenie kadzidła albo świecy. Niestety nie mam czegoś takiego przy sobie. Zawsze można jednak złożyć mały podarek z jedzenia - Chińczyk mówił to całkowicie poważnie, jakby rzeczywiście bał się obrazić tajemnicze bóstwa nawet we śnie.

_________________
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 15, 2017 6:00 pm

Nordowie jak wszyscy ludzie w tamtych czasach, bali się wielu rzeczy. Niestety strach można pokonać, przemóc, a wtedy zwykle dzieją się dziwne rzeczy. I akurat wikingowie byli mistrzami w pokonywaniu swoich lęków. Czasem źle się to kończyło, a czasami dobrze. Niemniej na przeludnienie nie mogli narzekać.
Zsiadł z konia, gdy zobaczył tę ścianę w skalnej ścianie. Z zaciekawieniem podszedł do niej i próbował ją nieco oczyścić z tych wszystkich roślin, a może nawet sprawdzić czy nie ma tam gdzieś jakichś drzwi, wejścia. Nawet jeśli to miejsce było strzeżone przez tych wiecznych strażników, to on nie zamierzał się tym zbytnio przejmować.
-Mam zapalniczkę, jak ją zapalę to będzie się świecić. Może być? – Zapytał swojego towarzysza. Jedzenia zdecydowanie nie miał, a konia nie zamierzał zabijać, bo może się im jeszcze na coś przydać. A na pewno jemu, który zdecydowanie wolał poruszać się konno, a nie pieszo.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Sro Lis 15, 2017 7:51 pm

Ścieżka zaprowadziła ich w końcu do skalnej ściany i wydawało się, że to ślepa uliczka, ale z pewnością było tu coś więcej. Starożytni budowniczy nie zadaliby sobie tyle trudu, wznosząc tych kamiennych strażników na darmo. Coś tu musiało być. Kiedy Anders zsiadł z konia, towarzyszący mu Alois uczynił to samo. Dzięki temu obydwaj mogli się przyjrzeć ścianie i odszukać wejście... albo przynajmniej przycisk czy inny mechanizm, który mógłby otworzyć jakąś tajemną skrytkę.
- Nie jestem pewien czy to wystarczy, ale lepszy płomień zapalniczki niż żaden - odpowiedział Chińczyk, zerkając na Andersa z lekkim uśmiechem - Poczekaj z tym na razie. Musimy się najpierw dostać do środka.
Wiatr był coraz silniejszy, więc mógłby z łatwością zdmuchnąć płomień. A zapalniczki nie dało się przecież zapalać w nieskończoność. Gdyby Alois nosił w sobie duszę Płomiennego Cesarza, pewnie sam by wywołał małe ognisko. Tak się jednak złożyło, że miał w sobie kompletne przeciwieństwo słonecznego bóstwa.
Burza zbliżała się coraz bardziej, co powinno wprawić w niepokój nie tylko konie, ale także ich właścicieli. Czyżby przygoda miała się zakończyć już teraz?
Nic bardziej mylnego. Oczom dwójki poszukiwaczy ukazał się niewielki symbol yin-yang. Pewnie nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że dwie kropki w znaku były wypukłe. Aż się prosiło o to, aby je nacisnąć. Tylko którą? Obie na raz? A może tylko jedną z danej połówki?
- Zwykle nie powinno się ruszać symbolu yin, czyli ciemności - rzekł Alois i zerknął uważnie na Andersa - Mam jednak przeczucie, że tym razem powinniśmy. Jeśli ten sen to wspomnienie mojego boga to... nie ma się co bać ciemności. Możliwe, że ta skrytka należy do niego.
Oczywiście było to czyste przypuszczenie. Jednak wiele wskazywało na to, że tak było. W końcu sporo snów Aloisa odnosiło się do wspomnień boga Zhuan Xu.

_________________
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 15, 2017 9:59 pm

Macanie ściany może się na coś zda, chociaż oczywiście Anders o starożytnych budowniczych wiedział tyle, ile przeciętny polak o planowaniu z wyprzedzeniem.
-Dobrze, chociaż na razie nie wiem, jak się do środka dostaniemy – przyznał się szczerze, chociaż możliwe, że zaraz się jakiś sposób na to znajdzie. Pogoda faktycznie do spacerów i wycieczek nie zachęcała, bo z każdą chwilą robiła się coraz to paskudniejsza i wydawać by się mogło, że wiatr chce im pourywać głowy, a deszcz, który lada moment lunie okaże się dla nich trujący.
Jakoś by się Anders nie zdziwił.
Wyglądało to nieciekawie, aż w końcu znaleźli coś interesującego. A dokładniej ten właśnie symbol yin i yang, co sprawiło, że Anders niczym zaciekawione kocie przechylił lekko na bok głowę. Fascynujące.
-Czemu? – Nie widział nic złego w symbolu ciemności. Poza tym Yin i Yang nie było mu obce. Wiedział o co w tym chodzi. W końcu to oznaczało równowagę. Ten znak był znakiem harmonii. -Yin i yang z tego co mi wiadomo, oznacza harmonię i równowagę w świecie. Więc… w sumie powinniśmy chyba wcisnąć oba.
I tak też się stało. Anders bez chwili wahania nacisnął oba, wypukłe elementy, uważając to, za dobry pomysł. No już chyba gorzej być nie będzie, a jeśli to sen, to nic wielkiego im się nie stanie. Jedynie się obudzą.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Alois Wang on Czw Lis 16, 2017 7:58 pm

To prawda, Anders miał w sobie sporo z kota, zwłaszcza kiedy okazywał ciekawość i zainteresowanie nowymi rzeczami. Ciężko było oderwać od niego wzrok, ale w tej chwili najważniejszy okazał się symbol.
- Ciemność nie kojarzy się z niczym dobrym... i chyba nie tylko w Chinach się tak uważa - odpowiedział łagodnie Alois. Trzeba przyznać, że miał dużo cierpliwości w tłumaczeniu różnych problemów. Ale taka już natura bóstwa, które w nim mieszkało... cechowało się ono opanowaniem, cierpliwością i żelazną logiką. Jak widać, istniały pewne zalety noszenia w sobie boga zimy.
- I masz rację, to symbol równowagi we wszechświecie - zapewne dodałby coś więcej, gdyby nie fakt, że Anders wcisnął oba przyciski na raz.
Wszystko potoczyło się potem bardzo szybko.
Pod wędrowcami otworzyła się ukryta zapadnia i obydwaj wpadli do dziury. Chociaż szybko się okazało, że ta dziura była bardziej tunelem, którym się zjeżdżało w dół - trochę jak te wszystkie kręte, wodne zjeżdżalnie w aquaparkach... tylko oczywiście zamiast wody był tam sypki piach. Biednemu Aloisowi zakręciło się w głowie i nawet nie zdążył krzyknąć. Dlaczego ten sen musiał być AŻ tak realny?
Szalona podróż do wnętrza ziemi trwała dobre kilka minut, po czym obydwaj zaliczyli dość twarde lądowanie na kamiennej posadzce. Znaleźli się w jakiejś ciemnej komnacie, która przywodziła na myśl kryptę, albo jakiś inny grobowiec.

_________________
avatar
Alois Wang

http://luciferum.forumpolish.com/t144-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t162-alois-wang http://luciferum.forumpolish.com/t163-do-not-disturb

Powrót do góry Go down

Re: Badanie Azjatyckich grobowców dla ubogich

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Lis 16, 2017 9:39 pm

Ciemność była akurat jedną z tych rzeczy, których wikingowie się nie bali. Ogień znali od tak dawna, że jedyne co było straszne, to zimno idące razem z tą ciemnością. Bragi się nie bał, a Anders wychowany w tych czasach tym bardziej się nie lękał. Bo w sumie czego by miał?
-Cóż, to możliwe. Chociaż wiele zależy od tego, co ci w domu mówili – wzruszył ramionami, bo jemu się akurat ciemność źle nie kojarzyła. Właściwie to ciemność była okej. To był jeden z tych nielicznych momentów, gdy wszystko się uspokajało, a on sam nie czuł się… wybitnie źle. Więc on w nocy i ciemności nie widział nic złego. A Yin i yang wciąż traktował jako oznakę harmonii i swoistej równowagi we wszechświecie. Właśnie dlatego nie widział nic złego, w pociskaniu obu tych „guzików”.
Wpadnięcia do dziury jednak się nie spodziewał. A wspomnieć by należało, że w tym momencie cholernie żałował, że nie ma jakiegoś boga wiatru, który uratowałby go od pewnych nieprzyjemności. Chociaż za takich zdecydowane nie uważał „zjazdu” tymi podziemnymi zjeżdżalniami, bo już po chwili krzyczał, ale zdecydowanie nie ze strachu, a z radości. Jeszcze brakowało, by ręce w górę wyrzucił, ale to sobie akurat darował, nie chcąc ich w żaden sposób stracić.
Spotkanie z twardym podłożem do najprzyjemniejszych nie należało i zdecydowanie nie było przyjemnym zakończeniem tej wspaniałej jazdy.
-Auć… jesteś cały? – Zapytał swojego towarzysza, a zaraz też zaczął grzebać po kieszeniach, by faktycznie wyciągnąć zapalniczkę zippo i po prostu zapalić płomyczek. Chwiejny i niewielki, ale nieco rozjaśnił tutejsze „egipskie” a właściwie chińskie ciemności.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach