Nicole Wulfson

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Nicole Wulfson

Pisanie by Nicole Wulfson on Wto Paź 31, 2017 4:52 pm

NZ
Nicole Wulfson
{Taylor Momsen}
avek
Informacje
Data urodzenia (wiek): 23.07.1995 (22)
Miejsce urodzenia: Nowa Zelandia, Zatoka Obfitości, Luciferum
Rasa: Bóg
Jaki:* Sigyn
Orientacja seksualna: Biseksualna
Wykonywany zawód: Barmanka.
Miejsce pracy: Bad Rain
Miejsce zamieszkania: Downtown, a z doskoku bywa też w domu rodzinnym w South-East Side.
Stan cywilny: Panna
W mieście od: Urodzenia.
Umiejętności
Wrodzona: Szczęściara - nie ważne co robisz, nie ważne w co grasz, ani z kim zawsze wygrasz. Karciane gry? Zawsze wygrasz, nawet jak grasz pierwszy raz. Papier, kamień, nożyce? Zawsze wygrywasz. Zawsze. Co gorsza, to niezależne od ciebie.
Startowa: Niosąca wygraną - nie dość, że ty zawsze wygrywasz i masz tak praktycznie od urodzenia, to jeszcze możesz sprawić, że ktoś, komu życzysz wygranej faktycznie wygra. Nie ważne czy to walka, czy gra w pokera na pieniądze.
Słabe i mocne strony
Mocne:
Samodzielność - szybko musiała nauczyć się dbać sama o siebie, bowiem nie było komu jej niańczyć, ani teraz, ani nigdy.
Odwaga - Nico nie boi się wyrażać swojego zdania i brać odpowiedzialności za konsekwencje.
Szczerość - kłamstwo nadwyraz ją drażni, dlatego stosuje je jak najrzadziej. Choćby prawda miała kogoś zaboleć, powie ją.
Instynkt samozachowawczy - wypracowała sobie cechę, która w wielu sytuacjach pozwala jej wyjść cało z tarapatów.
Spryt - kiedy wszystko zawodzi i sytuacja robi się nieprzyjemna, Nicole zawsze polega na swoim sprycie, bystrości i kreatywnej pomysłowości.
Opiekuńczość - w stosunku do osób, na których jej zależy Nicole jest oddana, lojalna i opiekuńcza niczym dobra ciocia, żona i matka. Do stopnia, że większa agresją i zaciętością będzie atakować w obronie bliskiej osoby, niż swojej własnej.

Słabe:
Upór - Nico jeśli już się na coś uprze to nie dopuszcza do siebie innych opcji.
Skrajności - szybko popada w skrajności, bo bardzo lubi mocne doznania, czy to bardzo złe, czy bardzo dobre. Nie może znieść monotonnego środka.
Adrenalina - uwielbia jej strzały, dlatego często pakuje się w różne tarapaty.
Wybuchowość - dość łatwo ją sprowokować jeśli danego dnia ma gorszy humor. Nico nie strzępi wtedy języka, woli komuś po prostu przywalić.
Nieufność - bardzo trudno jest jej dopuścić kogoś bliżej siebie. Ma bardzo wielu znajomych, ale żadnych przyjaciół, czy chłopaka.
Łamanie zasad - no bo w końcu są po to, żeby je łamać, czyż nie? Przynajmniej z takiej zasady obecnie wychodzi Nico. To ona ustala zasady, a jeśli jakieś istniejące jej nie pasują, to nie znaczy, że ją powstrzymają.
Hazard - lubi zakłady. Lubi grać w gry na pieniądze. Czemu? Bo od pewnego czasu nie ma opcji, by przegrała! Jest upojona swoimi zdolnościami i jeszcze nie przeszedł jej ‘hype’ na testowanie ich.


Biografia

Zacznijmy może od tego, że Nicole praktycznie nie pamięta swoich rodziców. Jakieś przebłyski z bardzo wczesnego dzieciństwa, ale tak to ich twarze oglądała jedynie na zdjęciach. Rodzinę Wulfson spotkało wiele nieszczęścia, a ona była tego ostatnią i najmłodsza ofiarą. Przyszła na świat tutaj, w Luciferum, w czasie kiedy w jej domu mieszkało nadal pełne pięć osób (poza nią).
Kiedy ojciec zniknął, miała zaledwie 3 latka, gdy matka postanowiła ze sobą skończyć, Nico dobiła do 5. Jej rodzeństwo nie było do końca przystosowane, by zajmować się tak małym dzieckiem. Dlatego najstarszy z braci często polegał w tym temacie na wujostwie. Nie mogli oni jednak cały czas opiekować się Nicole i dziewczynka mimo wszystko bardzo dużo czasu spędzała w domu rodzinnym z braćmi.
Brak jednak matczynego ciepła, kobiecej ręki i ciągłe problemy związane z jej młodym wiekiem sprawiły, że coś zaczęło usychać w małej Nicole. Stała się niezwykle wyobcowana, milcząca i nadwyraz często płakała, jeśli w domu nie było całego rodzeństwa. Po prostu bała się zostania zapomnianą, czy porzuconą…
oczywistym było, że i ona stanie się kiedyś naczyniem, więc z dumą patrzyła jak jej rodzeństwo ‘otrzymywało’ swoje Bóstwa. Nikt się jednak nie spodziewał, że Anders, ten z braci z którym najlepiej jej się spędzało czas, bo byli oboje nieco podobni - przez swoje wycofanie, nagle po obrzędzie stanie się zupełnie kimś innym.
Nicole miała wtedy 11 lat. Bardzo źle wspomina tamten czas, bo pełen był ciągłych sporów i kłótni w domu. starsi bracia wojowali, a ona znów czuła się zagubiona i porzucona. Zamknęła się w literaturze. Dużo czytała.
Nic ją nie interesowało.
Nie lubiła przebywać ze swoimi rówieśnikami, bo byli dla niej zbyt dziecinni. Choć mówili, że im przykro, że im jej szkoda, to tak naprawdę w ogóle nie rozumieli jej i jej świata. To tylko pogłębiało w Nico poczucie wyobcowania. Nigdy jednak nikomu o tym nie powiedziała.
Szok nadszedł, gdy Anders w końcu opuścił dom rodzinny. Najstarszy z braci, aktem ‘wydziedziczenia’ go z rodziny naruszył jakąś pierwotną barierę w duchu najmłodszej z Wulfsonów. Rozerwał to, co miało pozostać nierozerwane. Rodzina jest w końcu najważniejsza, a on tak po prostu naruszył jej filary. Wybaczyła mu, ale nigdy nie zapomniała.
Wkrótce nastały czasy burzliwego nastoletniego szaleństwa w wykonaniu Nicole. Nieświadomie potrzebując poparcia i uwielbienia, dziewczyna zaczęła zachowywać się i nosić dość krzykliwie. Zaczęła słuchać ciężkiej muzyki, a jej dotychczas dobre stopnie poleciały na łeb na szyję z powodu jej ciągłych nieobecności w szkole. Jej starszy brat myślał, że miał ciężko? Teraz dopiero dostał w beret.
Samolubna Nico, pełna żalu i poczucia bycia niepotrzebną szukała sobie nowych, ekstremalnych doznań, żeby móc się nimi chwalić i znaleźć poparcie wśród głupiutkich rówieśników. Wielokrotnie miała do czynienia z policją ze względu na przebywanie w miejscach zabronionych, tudzież za niszczenie mienia publicznego.
Najgorzej było, gdy wszyscy przyzwyczaili się wreszcie do tego jaka się stała. Niedługo przed swoim rytuałem przeżyła kryzys i próbowała targnąć się na swoje życie. Chciała skończyć ze sobą jak mama, w końcu nikt jej nie potrzebował i tylko robiła wszystkim od zawsze problemy, czyż nie?
Los jednak bywa złośliwy i przewrotny. Kiedy wahała się przed udaniem nad Rotomahanę, kręcąc po parku w pobliżu domu rodzinnego, usłyszała smutne, ciche miauczenie. Zignorowałaby je zapewne, gdyby nie to, że w pewnym momencie kotek zaczął dosłownie… krzyczeć. Podeszła zobaczyć i dostrzegła, że jest uwięziony w pudełku, do którego usilnie próbują dorwać się dwa szczury. Skopała gryzonie i ostrożnie uwolniła kociątko ze swojej pułapki. Było zapchlone, wygłodzone i roztrzęsione. Mały, czarny kot. Zupełnie jak ona... metaforycznie rzecz ujmując. Tego wieczoru ocalone zostały dwa istnienia, a dwa szczury miały ból zadków…
Nicole zabrała kota do weterynarza. Pierwsze kilka dni ukrywała go w swoim pokoju. Nikt i tak do niej nie wchodził ze względu na wybuchy złości dziewczyny, jeśli ktokolwiek śmiał naruszyć jej terytorium. Potem i tak wyszło na to, że jej rodzeństwo miało wywalone na fakt, że ma zwierzątko, póki sama się nim zajmowała. Kot został odratowany, a ona wreszcie miała coś co kotwiczyło ją na tym świecie. W końcu kto go nakarmi, jakby zniknęła?

Pływanie w sadzawce Nicole wspomina bardzo dobrze. W końcu lato, ciepło i cały ten obrzęd zawsze ją fascynował. Nie przejęła się zbytnio tym, że to duszę Sigyn przyszło jej otrzymać. Nie byłby to pierwszy raz, gdy ktoś z ich rodzeństwa trafia na ‘gorsze’ bóstwo. A żona Lokiego to był dopiero hit. W końcu biorąc pod uwagę charakter burzliwej Nico i czułą lojalność i oddanie Sigyn, sporo padło na to żartów, że może teraz ona zostanie cudowną, różową kurą domową.
Nie została.
Upodobała sobie za to korzystanie ze swoich zdolności do stopnia, w którym było to wręcz nieznośne dla reszty rodziny. Potrafiła wyjechać na kilka dni i wrócić z garścią nowych rzeczy i jeszcze oszczędzonymi pieniędzmi. Koniec końców starszy brat zrobił jej wreszcie z tego tytułu awanturę.
Nicole nakrzyczała na niego w odpowiedzi, że nie jest jej ojcem, a jeśli mu się nie podoba, to niech ją wydziedziczy. Albo najlepiej niech wydziedziczy wszystkich.
Po tej kłótni, Nicole wyprowadziła się z domu rodzinnego. Jej brat nie wyrzucił jej, ale to ona wyrzuciła jego ze ‘swojego świata’. Nie żałuje, bo nie była zbyt sentymentalnie przywiązana do domu rodzinnego. A właściwie nie istnieje rodzina, której miałaby być lojalna. Nie porzuci ich nigdy całkiem, ale oni nigdy nie rozumieli, że to na więzach jej zawsze zależało. Sami je pocięli, a ona była skazana na obserwowanie tego.
Mieszka sama, wraz z Midnight, pracuje w barze Bad Rain i nadal od czasu do czasu pozwala sobie na wyskoki i ekscesy. W końcu z bycia barmanką się tylko nie utrzyma, prawda? Dlatego raz w miesiącu opuszcza miasteczko, żeby zrobić mały rajd gdzie akurat będzie można zarobić. Zdecydowanie upodobała sobie wyścigi konne, ale to sport sezonowy. Kasyna również są nie najgorsze. Ma samochód, kota, mieszkanie, dobrą muzykę i alkohol w barku, nie potrzeba jej nikogo.


Ostatnio zmieniony przez Nicole Wulfson dnia Wto Paź 31, 2017 5:29 pm, w całości zmieniany 4 razy
avatar
Nicole Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t257-nicole-wulfson http://luciferum.forumpolish.com/t259-nicole-wulfson#609

Powrót do góry Go down

Re: Nicole Wulfson

Pisanie by Nicole Wulfson on Wto Paź 31, 2017 5:00 pm

Podbijam!
avatar
Nicole Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t257-nicole-wulfson http://luciferum.forumpolish.com/t259-nicole-wulfson#609

Powrót do góry Go down

Re: Nicole Wulfson

Pisanie by Luciferum on Wto Paź 31, 2017 5:36 pm

Akceptuję!
space
Tragedia, która miała miejsce w Twojej rodzinie odcisnęła na tobie straszne piętno. Niemniej trzeba mieć nadzieję, że w końcu wszystko się ułoży.
Witamy w Luciferum i nie zapomnij założyć informatora i miłej gry.
Dostajesz 7 Nefrytów!
avatar
Luciferum

Kieszenie : Wszystko co potrzeba, by zmienić świat na lepsze.
http://luciferum.forumpolish.com/t36-wzor-karty-postaci#48 http://luciferum.forumpolish.com/t37-wzor-informatora#50

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach