Saloon

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Saloon

Pisanie by Luciferum on Wto Paź 31, 2017 2:12 pm

obrazek
Można by powiedzieć, że bardzo urocze miejsce, ale to nie będzie do końca prawdziwe. Stworów tu jednak nie brakuje, siedzą przy stołach grają w pokera, tudzież przy ladzie obsługiwani przez barmana, który bez wahania podaje mocniejsze trunki, są oczywiście ci, którzy zataczają się pod stołami, ale to pojedyncze przypadki.
Ogólnie towarzystwo widać, ze na poziomie.
avatar
Luciferum

Kieszenie : Wszystko co potrzeba, by zmienić świat na lepsze.
http://luciferum.forumpolish.com/t36-wzor-karty-postaci#48 http://luciferum.forumpolish.com/t37-wzor-informatora#50

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sawney on Pon Lis 20, 2017 1:03 am

Początkowo myślał, że będzie sam, ale okazało się że do niego dołączył jakiś mężczyzna i jakaś kobieta, w której było coś dziwnego i niepokojącego.
Mężczyzna, który stał niemalże za jego plecami też nie budził w nim ufności. Może wynikało to z tego, że go nie znał a może z przeczucia, które mu towarzyszyło.
Ci  którzy zdecydowali się iść ze mną… zapraszam. Co trzy głowy to nie jedna. Aczkolwiek troje to już tłok — zwrócił się do mężczyzny i kobiety, by potem mruknąć do siebie — znacznie ciszej. Zamierzał rozwiązać pierwszą zagadkę — z ich pomocą lub bez niej.
Na uwadze miał to, że nie dowiedział się, co jest trzecią zagadką i będzie musiał zapytać jakiegoś dorosłego potwora. Musi też znaleźć jakieś bardziej odpowiednie przebranie.
Zanim skierował się w stronę baru, pomachał odchodzącemu chłopcu, małemu potworowi. Zamierzał podążać w stronę, którą wskazał i jemu Holly oraz dotrzeć do tego baru, w którym potwory cierpią katusze.

_________________
Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#e0c166)
avatar
Sawney

http://luciferum.forumpolish.com/t176-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t177-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t178-zadzwon-do-sawneya

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Anders Wulfson on Pią Lis 24, 2017 11:39 pm

Dojście do baru to była kwestia kilku minut.
Zaś w samym barze rozbrzmiewała muzyka grana na nieco rozstrojonym pianinie, przy stolikach siedziało po trzech, czterech dżentelmenów. Przy jednym stoliku grali w karty. Było również kilku, którzy walali się po podłodze przeraźliwie jęcząc z bólu. Widać było, że naprawdę cierpieli, co wydawało się aż niesłychane. Między nimi kręciła się śliczna dziewczyna, która zaskakująco sprawnie zbierała kieliszki po alkoholu, by zanieść je za ladę do umycia, tudzież ponownego użycia. Tam za ladą stał barman, którego proszenie o alkohol mogło być… ryzykowne.
A jednak byli odważni, którzy to robili.

W tym miejscu możecie:
  1. Podejść do barmana i spróbować się dowiedzieć, co tu miało miejsce.
  2. Pogonić za kelnerką i ją wypytać o całe zdarzenie.
  3. Zagadnąć do pokerzystów, by uzyskać jakieś informacje.
  4. Obejrzeć, któregoś z cierpiących potworów i spróbować się od niego czegoś dowiedzieć.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Czas na odpis macie do: 29 listopada, do godziny 22.
Możecie wciąż o coś dopytywać, ale prawdopodobnie już w kolejnym moim poście przeniesiemy się do właściwego tematu.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Wairua on Sob Lis 25, 2017 10:49 am

Nie zajmował się tym, za ktoś go tu nie chciał. On chciał tu być i nic go to nie interesowało. Chciał się dowiedzieć czegoś o katuszach. Lubił to słowo. Było takie... Bolesne... Był psychopata i nie bal się tego określać tak jak określają to ludzie. Interesował się bólem.
Inna w tym czasie umierała sobie troszeczkę ze strachu. Czuł jej strach, który spinał mięśnie jego kobiecego ciała. Nic nie mógł na to poradzić, że Rosjanka też miała jakiś wpływ na to, co się z nim działo. Najgorsze były te jedyne kobiece dni. Ciągle kombinuje jak je usunąć z kalendarza.
Wszedł za jednym z mężczyzn do baru i przyglądał się temu miejscu. Z błyskiem w oku obserwował cierpiące ciała na ziemi. Uśmiechnął się nawet na ten widok delikatnie. Nie umiał się przejmować. Inna zapewne inaczej by teraz wyglądała. Bardziej blada niż zwykle, bardziej przerażona. Potrafiła tak reagować mimo, że wiedział iż nie ma już prawie empatii. Sam ją jej zabiera i niszczy.
- Podejdę do kobiety - powiedział udając przy tym, że chciał z nimi współpracować. W rzeczywistości miał ich głęboko gdzieś. Ruszył do miejsca, o którym wspomniał i przyjrzał się ślicznej dziewczynie. Była ładna, ale nie tak jak Inna.
- Witam - uśmiechnął się uroczo. - Ciekawie tu macie - zauważył. - Jestem ciekawa czemu ci biedacy tak cierpią? - szepnął smutno udając przejęcie. Nie miał pojęcia czy robil dobrze, ale nigdy nie był dobry w rozmowach.
avatar
Wairua

http://luciferum.forumpolish.com/t268-wairua-inna-jebievdenko http://luciferum.forumpolish.com/t276-wairua-inna-jebievdenko#686

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sawney on Sob Lis 25, 2017 9:03 pm

Kiedy znalazł się w tym barze, jego oczom ukazał się dość niecodzienny widok. Był on jednocześnie znany, ale dawno nie widział takiego przybytku, w którym jego bywalcy leżą na podłodze. Zwykle były to sytuacje, w której niektórzy przeholowali z alkoholem i uczestnicy pijackich bijatyk. Bywalcy tego przybytku naprawdę zachowywali się, jakby naprawdę cierpieli nieobrażane katusze.
Wodził też spojrzeniem za śliczną dziewczyną, która lawirowała między stolikami, zbierając kieliszki po alkoholu. Zauważył też pewną różnicę – to, że nie wszyscy doświadczają niewyobrażalnych cierpień.
Dosiądę się do grających w karty — poinformował swoich towarzyszy i nieznacznie wzruszył ramionami, by potem skierować się w stronę stołu, przy którym siedzą pokerzyści.
Kiedy był znacznie młodszy niż obecnie zdarzało mu się grywać w pokera, tym bardziej, że nie należał do szczególnie biednych. Pieniądze nie miały dla niego takiej wartości, jak dla innych ludzi.
Kiedy zbliżył się do tego stolika, przystawił do niego jedno z krzeseł i na nim zasiadł, obserwując grających w karty.
Witam panów. W co gracie? Znajdzie się miejsce dla mnie przy tym stole? — przywitał się z nimi zaskakująco uprzejmie, jak do prawdziwych dżentelmenów. Podejrzewał, że grają w pokera, ale mógł mylić się. Jeśli zaś w niego grają to powinien się wychylać, tym bardziej, że zamierzał wykorzystać to jako pretekst do rozmowy i rozeznania się w sytuacji.

_________________
Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#e0c166)
avatar
Sawney

http://luciferum.forumpolish.com/t176-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t177-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t178-zadzwon-do-sawneya

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 29, 2017 11:12 pm

Wszyscy tu obecni podnieśli spojrzenie na tych, którzy do baru śmieli wejść. Szybko jednak stracili zainteresowanie nowo przybyłymi i wrócili do tego, co wcześniej robili.
Rozdzielenie się było dobrym pomysłem, ponieważ mieli większe szanse na zebranie w krótkim czasie informacji. A jeszcze fakt, że pochodzić będą z różnych źródeł, to już w ogóle powinno ułatwić to dochodzenie. W końcu ważnym aspektem było, zebranie różnorodnych informacji, a potem skonfrontowanie ich, by dowiedzieć się czegoś istotnego.
Kobieta do której podeszła Wairua była naprawdę śliczna, ale wydawała się również być nieco znudzona pracą tutaj. Chodziła i sprzątała jakby od niechcenia. To co faktycznie robiła z przyjemnością to puszczanie oka co przystojniejszym klientom, tudzież flirtowanie z nimi. W momencie jak Wairua do niej podeszła, akurat odeszła od stolika przy którym flirtowała z klientami. Samą Inną zmierzyła od stóp do głów, by potem westchnąć ciężko.
-A skąd mam wiedzieć? Nie płacą mi za niańczenie potworów, które tu przychodzą się napić. Chcesz czegoś, młoda? – Odpowiedziała znudzonym tonem kelnerka.

Sawney dosiadł się do pokerzystów, którzy spojrzeli na niego z niejakim zdziwieniem, ale również lekką niechęcią.
-W pokera. I niestety mamy komplet – odpowiedział jeden z dżentelmenów. Akurat był to najstarszy z nich. Reszta bez wahania mu przytaknęła.
-Lavinia przynieść nam butelkę! – Zawołał za kelnerką drugi z mężczyzn, nieco przystojniejszy, o czarnych włosach, oczach i zębach spiłowanych w stożki. Kelnerka mu zasalutowała i odeszła od Wairua, by podejść do lady barowej i zniknąć za nią, w celu pozyskania butelki.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Czas na odpis macie do:  3 grudnia, do godziny 23.

EDIT
Czas na odpis macie do: 4 grudnia, do godziny 21.


Ostatnio zmieniony przez Anders Wulfson dnia Nie Gru 03, 2017 7:31 pm, w całości zmieniany 1 raz

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sawney on Sro Lis 29, 2017 11:35 pm

Obserwując ich reakcję doszedł do wniosku, że mógł trafić na tych dżentelmenów, którzy nie lubią, jak przeszkadza się im w grze czy innych sprawach. Zapewne też nie przepadali za obcymi.
Dawno nie grałem. Zapewne nie byłbym dla was godnym przeciwnikiem. Nie zajmę wam dużo czasu —odpowiedział na słowa tego dżentelmena. Nie była to prawda, bo umiał grać w pokera i nawet dobrze mu szło. Po mistrzowsku oszukiwał, ale też potrafił być uczciwy.
Piękna kobieta. Od dawna tutaj pracuje? — rzucił tak mimochodem, oglądając się też za kelnerką, którą oni nazywali Lavinia. Może powiedzą coś więcej o niej. Mężczyźni lubili rozmawiać o kobietach.
Co dolega tym, co zalegli na podłodze? Nie wyglądają na tych, co za dużo wypili i dochodzą do siebie. A może? Panowie wiecie coś o tym? — skoro najwyraźniej nie chcieli z nim grać to musiał zmienić taktykę i zapytać ich o to prosto z mostu. Im szybciej powiedzą mu coś, co go zainteresuje tym szybciej zostawi ich w świętym spokoju.

_________________
Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#e0c166)
avatar
Sawney

http://luciferum.forumpolish.com/t176-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t177-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t178-zadzwon-do-sawneya

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Wairua on Sob Gru 02, 2017 10:27 am

Usłyszał w głowie ponownie melodyjny, rosyjski śpiew i zawiesił się na kilka sekund. Było to krótkie, ale dziwne. Oczy stały się puste jakby ciało opuściło duszę. Twarz była porcelanowa i jak zawsze blada. Wairua miał słabość do głosu Innej, ale tej słabości nie szło wykorzystać przeciwko niemu, gdyż Inna była jego, a jego własności nie można wykorzystywać przeciwko niemu. Nie dlatego, że tak mówi, a dlatego, że kontroluje swoje własności. Dba o to, aby nikt nie miał do nich dostępu.
- Hm... - wzruszył ramieniem i odprowadził kobietę wzrokiem, którym następnie napotkał barmana. Nie wierzył w to, że kobieta nic nie wiedziała. Był pewien, że po prostu nie chciała wiedzieć lub mu powiedzieć. - Kto powiedział, że będzie łatwo? - zamruczał do siebie i ruszył do baru. Usiadł przy nim zapominając już całkowicie o istnieniu Sawneya. Spojrzał na barmana i uśmiechnął się słodko.
Miał ochotę wypuścić Inną, ale był pewien, że nie jest jeszcze gotowa. W głowie miał kilka zabaw związanych z Inną, ale to nie pora na nie.
- Witam - skłonił lekko głowę poruszając swoimi białymi włosami.
avatar
Wairua

http://luciferum.forumpolish.com/t268-wairua-inna-jebievdenko http://luciferum.forumpolish.com/t276-wairua-inna-jebievdenko#686

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Anders Wulfson on Pon Gru 04, 2017 10:10 pm

Pokerzyści wrócili spojrzeniem do Sawneya, który zadał im dość istotne pytanie. Cała czwórka spojrzała po sobie i w sumie wyglądali, jakby sami nie do końca znali odpowiedź na to pytanie. Co w sumie miało nieco sensu, bo przecież… nie musieli być stałymi bywalcami, ewentualnie alkohol zaburzał pracę ich szarych komórek.
-Hm… możliwe, że od dawna. W sumie to nie wiem – rzucił jeden z dżentelmenów, a reszta mu bez wahania przytaknęła. Nie wiedzieli i chyba nic się nie dało na to poradzić. Potem zaś spojrzeli po mężach zalegających na podłogach.
-Chyba się czymś zatruli – stwierdził jeden, ze wzruszeniem ramion.
-Pewnie tutejszym jadłem, barman nie umie gotować – rzucił w żartach drugi. Towarzystwo roześmiało się rubasznie. Chyba nie rozumieli powagi zaistniałej sytuacji.
Lavinia wróciła z butelką rumu, uśmiechnęła się czarująco do czwórki pokerzystów, a także do Sawneya z dekoltu wyciągnęła dla niego dodatkowy kieliszek i postawiła przed Zaświatowcem. Zaczęła wszystkim nalewać.
-Zawsze przygotowana do obsługi klientów – zaśmiał się szczerbaty dżentelmen, Lavinia zachichotała przeuroczo, by potem machnąć ręką.
-Dobrze jest mieć przy sobie dodatkowy kieliszek – wymruczała.
-Zatem zdrowie zaradnej damy – pokerzyści unieśli swoje kieliszki i spojrzeli wyczekująco na Sawneya, gdy i on uniósł, stuknęli szkłem i napili się, by potem odłożyć szybko kieliszki do góry dnem.

Barman spojrzał na Wairuę ze spokojem, chociaż odpowiedział jej skinięciem głowy.
-Co panience podać? – Zapytał ochrypłym głosem, a także uśmiechnął się prezentując przegniłe i poczerniałe zęby. Nie ma to jak gorący uśmiech.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Czas na odpis macie do: 7 grudnia, do godziny 22

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sawney on Wto Gru 05, 2017 3:25 pm

Nie spuszczając z nich swego spojrzenia, zwracał w dalszym ciągu uwagę na ich zachowanie. Rozumiał to, że mogą nie znać odpowiedzi na pytania, które zadał, ale byłby im wdzięczny za choć minimalną i dobrowolną współpracę. Liczył na to, że nie będą rzucać mu kłód pod nogi. W takiej sytuacji ta rozmowa wyglądałaby zupełnie inaczej.
I nikt nie próbował im pomóc? — zwrócił się do nich poważnie. Była to niezwykle istotna kwestia, którą musiał poruszyć. Wydawało mu się to niepojęte, że oni mogą tak beztrosko grać w pokera, kiedy inni leżą na podłodze i zwijają się z bólu.
Dla lepszego efektu zaśmiał się cicho. W rzeczywistości cała sytuacja go nie śmieszyła i w tym nie było nic dziwnego.
Pracuje tutaj tylko jeden barman? Skoro nie umie gotować to lepiej przychodzić tutaj po to, by się napić — dociekał. Obserwował ich od paru chwil i odkąd to robił nie widział, by zamawiali coś do jedzenia. Wiedział, że będzie musiał przyjrzeć się tym daniom, a to oznaczało, że będzie musiał coś zamówić.
Kiedy podeszła do nich ta urodziwa kelnerka, przeniósł na nią swe spojrzenie i też uśmiechnął się do niej. Oceniał też jej urodę i kuszące krągłości, szczególnie wtedy, kiedy wyciągnęła kolejny kieliszek ze swojego dekoltu. To było coś, co przyswoił sobie przez wszystkie wieki swego istnienia za sprawą przebywania obok i później wśród ludzi. Doskonale wiedział, ile przyjemności niesie bliskość kobiety.
Zaśmiał się też ze szczerbatym dżentelmenem, jednak wciąż obserwował Lavinię. Wydawać by się mogło, że sprawiał wrażenie bardziej zainteresowany jej wdziękami. Nie była to do końca prawda, ale też nie było to kłamstwo.
Zdrowie zaradnej damy — rzucił i sam uniósł kieliszek z alkoholem, by wnieść toast za piękną kelnerkę. Szybko opróżnił kieliszek i odstawił go – tak jak pozostali – do góry dnem. Ponownie spojrzał na kelnerkę.
Jaką strawę zaoferujesz głodnemu dżentelmenowi tak, by zaspokoił swój głód? — zwrócił się tym razem do kobiety. W rzeczywistości nie był nawet głodny i potrafił wytrzymać bez jedzenia przez dłuższy czas, ale musiał przyjrzeć się tym daniom w sposób naturalny.

_________________
Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#e0c166)
avatar
Sawney

http://luciferum.forumpolish.com/t176-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t177-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t178-zadzwon-do-sawneya

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Gru 07, 2017 10:40 pm

Mężczyźni pokręcili głowami, jeden nawet wzruszył ramionami.
-Pojęczą i im przejdzie. Jesteśmy potworami, nie tak łatwo nas zabić – Było to nieco ironiczne, bowiem żaden z obecnych przy tym stole dżentelmenów nie przypominał potworów. Jednak jak Sawney sam wiedział, nie można oceniać książki po okładce, bo można się na tym przejechać.
-Ta, jeden barman i dwie kelnerki. Dziś w nocy na zmianie jest Lavinia. Piękność jakich mało – rzucił z rozmarzeniem czarnozęby dżentelmen. Reszta poklepała go po ramieniu, czemu towarzyszył rubaszny śmiech. Ten zarumienił się na zielono, a na jego twarzy pojawiły się dziwne, fioletowe łuski. To zdecydowanie nie był człowiek.
-Jeść nie radzę, pić można bez umiaru – przytaknął drugi z dżentelmenów, po tym jak już skończył się śmiać.
Lavinia uśmiechała się uroczo, a także chętnie prezentowała swoje wdzięki poprzez lekkie pochylanie się nad stołem. Wszyscy obecni tutaj dżentelmeni mogli jej zajrzeć w dekolt, co w sumie bez krępacji robili. Swoją drogą bardzo głęboki był to dekolt, skoro dała radę z niego wyciągnąć kieliszek.
Roześmiała się i machnęła ręką, by potem spojrzeć na Sawneya.
-By zaspokoił swój głód? – Mówiąc to uniosła brwi, by potem usiąść na kolanach Sawneya. -W sekrecie i trosce o pana dobro, nic nie polecę, ale pod publiczność… stek z żuka jest bardzo dobry – powiedziała. Pokerzyści łypnęli na Sawneya zazdrośnie, ale żaden nie skomentował zaistniałej sytuacji.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Czas na odpis macie do: 11 grudnia, do godziny 22.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sawney on Pią Gru 08, 2017 8:37 pm

Uniósł jedną z brwi w wyrazie zaskoczenia, słysząc taką odpowiedź. Niemniej… wiedział o czym oni mówią. Może oni byli potworami, ale on również mógł za takiego uchodzić. Wszystko zależało od punktu widzenia. Uważał, że prawdziwymi potworami potrafią być ludzie.
Czyli uważacie to za zwyczajne zatrucie pokarmowe, które przechodzi po pewnym czasie? W to akurat nie wątpię —zwrócił się do nich z tymi słowami. Chciał w tym momencie zrozumieć ich sposób myślenia.
Pokiwał głową. Na chwilę obecną podejrzany był zarazem kucharz i piękna Lavinia.
Na twoim miejscu nie wodziłbym za nią oczami. Tak piękne kobiety nigdy nie są same — zwrócił się do tego mężczyzny. Wiedział trochę o kobietach. Piękne nigdy nie były długo same, a też większość kobiet lubiła towarzystwo mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą.
Zaśmiał się wraz z nimi, dla lepszego efektu. Było to ciekawe – zielone rumieńce i dziwne fioletowe łuski. Nie był w żaden sposób przerażony. Za stary był na to, by się bać potwornego wyglądu jednego dżentelmena.
Słyszałem, kucharz nie potrafi gotować. Jeśli nie będzie smaczne pozostanę przy piciu — odpowiedział drugiemu dżentelmenowi.
Wiedział, że musiał sprawdzić umiejętności kucharza, poświęcając się dla dobra sprawy. Nie oznaczało to, że chętnie zje całe danie. Może być tak, że nie będzie w stanie przełknąć nawet pierwszego kęsa. Wtedy chętnie przepłucze usta alkoholem. Poza tym, sam mógł uchodzić za potwora, więc jeśli coś pójdzie nie tak to sam będzie zwijać się i jęczeć z bólu na podłodze.
Mu również trudno było oprzeć się pokusie spoglądania w dekolt Lavinii. Bez żadnej krępacji i nie tylko w myśl zasady, że jak wszedł między wrony to musi krakać jak one. Jak każdy zdrowy mężczyzna miał słabość do pięknych kobiet, chociaż to była rzecz, którą wykształcił dopiero, kiedy przyjął ludzką postać i zaczął żyć wśród ludzi.
Tak, piękna — wymruczał do niej, uśmiechając się równie czarująco, zarazem z pewną dwuznacznością. A kiedy usiadła na mu na kolanach, objął ramieniem jej talię i też nachylił się ku niej, by odetchnąć zapachem jej skóry. – Doceniam twoją troskę o moje dobro… ale w takim razie poproszę ten stek z żuka – odpowiedział, spoglądając na jej urodziwe lico. Będzie zdecydowanie tego żałować. Stek z żuka z całą pewnością nie może być smaczny.

_________________
Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#e0c166)
avatar
Sawney

http://luciferum.forumpolish.com/t176-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t177-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t178-zadzwon-do-sawneya

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Wairua on Sob Gru 09, 2017 9:10 am

Widząc uśmiech mężczyzny sam się wyszczerzył jakbym dostał lizaka. Przypomniały mu się stare dobre czasy nad morskimi przystaniami i szczerbatymi piratami ze szkorbutem. Mężczyzna mu się spodobał jakkolwiek źle to brzmi. Wspiął się na krzesło tak, aby siedzieć na swoich piętach. Oparł się o bar i pochylił się do niego.
- A co pan poleci? - zapytał i nie spuszczał go z oczu. Obserwował jego wygląd i wszystkie gęsty. Interesował się nim. W głowie szczerzył się złośliwie myśląc o wypuszczeniu Innej.
avatar
Wairua

http://luciferum.forumpolish.com/t268-wairua-inna-jebievdenko http://luciferum.forumpolish.com/t276-wairua-inna-jebievdenko#686

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Anders Wulfson on Wto Gru 12, 2017 9:59 am

Dżentelmeni spojrzeli po sobie, by potem znów wybuchnąć śmiechem.
-Tak, to na pewno zwykłe zatrucie – odpowiedział szczerbaty dżentelmen. Cóż oni nie przejmowali się pewnymi rzeczami, zwłaszcza że byli potworami, a to poniekąd oznaczało, że od takiego zatrucia nic im nie będzie. Chociaż w tym przypadku mogłoby się ono faktycznie zabójczo skończyć.
Lavinia rozsiadła się wygodnie na kolanach Sawneya i nawet odchyliła lekko na bok głowę, tak by ułatwić dostęp do swojej szyi. Uśmiechała się przy tym, jak zadowolona kotka. Choć gdy usłyszała, że mężczyzna życzy sobie strawę, westchnęła cicho.
-Dobrze – mówiąc to podniosła się z kolan tego mężczyzny, by skierować się w stronę baru. Dżentelmeni odprowadzili ją spojrzeniem, by potem przenieść je na Sawneya.
-Panie, tyś głupi albo faktycznie głodny. Panna Lavinia ci się wystawia jak na talerzu, a ty zamawiasz paskudną potrawkę – żachnął się ten, który nie tak dawno temu zmieniał kolor.

Koszmarny barman przechylił lekko głowę na bok, gdy zobaczył, jak usadowia się Wairua.
-Polecić mogę przedni rum, wytrawną whiskey lub zacną wódkę. Na czysto to wszystko lub z dodatkami. Specjalnością zakładu jest drink Zimny Trup, skupi się panna? – Przemówił, a oczy jego złowrogo rozbłysnęły przez co przypominały czarne tunele zakończone tym słynnym światełkiem, w którego stronę nie powinno się iść, jeśli chciało się przeżyć.
Do lady barowej podeszła Lavinia.
-Szefunciu potrzebny stek z robala, bo mamy fana mocnych wrażeń – powiedziała śpiewnie. Barman skinął głową, ale nie ruszył się ze swojego miejsca.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Czas na odpis macie do: 15 grudnia, do godziny 22

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sawney on Wto Gru 12, 2017 9:57 pm

Po raz kolejny zaśmiał się z nim, choć prawdą było to, że znów to zrobił dla lepszego efektu. Coraz bardziej ta sprawa mu się nie podobała i coraz mniej rzeczy go tutaj bawiło. Niedługo może okazać się, że nie będzie w stanie udawać.
Rozumiem. A oni nie odstraszają bardziej wyczulonych na takie rzeczy klientów? — zwrócił się do nich. To z pozoru niezobowiązujące pytanie mogło pomóc uzyskać jakiś obraz liczebności klientów tutaj. Potwory mogły być naprawdę różne, co też widział patrząc na Holly’ego i na tych „dżentelmenów”.
Kiedy siedząca wygodnie na jego kolanach Lavinia odchyliła lekko na bok głowę, ułatwiając mu dostęp do swej szyi, tym razem nie powiódł nosem po jej szyi, ale zaczął na niej składać pocałunki. Zapewne ku zazdrości tych dżentelmenów.
Może nie powinien teraz gonić jej do pracy, ale wiedział, że miał coś do zrobienia. Potem będzie mógł zająć się piękną kobietą.
Nie każ mi długo czekać… na ciebie —wymruczał do niej. Uśmiechnął się przelotnie i z pewną dwuznacznością. Podejrzewał, że to nie przekreśli jego szans u tej kobiety.
Faktycznie głodny. Lavinia… będzie na deser, szczególnie, jeśli ta potrawka będzie faktycznie paskudna — skłamał. Naprawdę nie był tak głodny i też to danie zniechęciło go na w chwili, jak o nim usłyszał. Bez tego nie rozwiąże tej sprawy. Podejrzewał też, że ci mężczyźni dadzą mu trochę spokoju, jeśli usłyszą o jego planach względem Lavinii.

_________________
Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#e0c166)
avatar
Sawney

http://luciferum.forumpolish.com/t176-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t177-sawney http://luciferum.forumpolish.com/t178-zadzwon-do-sawneya

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Anders Wulfson on Pią Gru 15, 2017 10:37 pm

Dżentelmeni spojrzeli po sobie, wyglądali na zaskoczonych z powodu tego pytania, odnośnie zatrucia. Widocznie u nich to było coś naturalnego, co nikogo nie raziło. Z drugiej jednak strony, jak coś takiego może nie razić? Cierpienie innych powinno mierzić każdego, a jeśli tak nie jest, to znak, że coś jest bardzo nie halo.
-Nie, bo w sumie nie ma bardziej wyczulonych na coś takiego potworów – odpowiedział ze wzruszeniem ramion ten szczerbaty osobnik.
Panowie jeszcze chwilę patrzyli z powątpiewaniem na Sawneya, ale potem zainteresowali się zawartością butelki, którą Lavinia zostawiła. Oczywiście grzecznie zapytali, czy ich towarzysz ma ochotę na nieco więcej rumu. Jeśli miał, to z pewnością mu polali, by potem bez wznoszenia toastu łyknąć sobie kolejną porcję tego zacnego trunku. I w sumie chwilę po napiciu się tej drugiej kolejki zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Panowie znacząco pobledli, by potem cała czwórka dżentelmenów zgięła się w pół, opierając czoła na blacie tego stołu do pokera. Jeden czy drugi poczęli jęczeć z bólu, a trzeci wstał od stołu i z prędkością torpedy udał się tam, gdzie król chodzi piechotą. Czwarty zaś przechylił się w bok i zaczął wydawać dźwięki, jakby próbował zwymiotować. Wyglądało to zgoła niepokojąco, chociaż Sawney nie odczuwał, żadnych niepokojących, czy chociażby podobnych objawów do tych panów.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Czas na odpis do: 19 grudnia, do godziny 22.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Saloon

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
 
Permissions in this forum:
Możesz odpowiadać w tematach