Ylva Lindberg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Ylva Lindberg

Pisanie by Ylva Lindberg on Pon Paź 30, 2017 8:28 am

NZ
Ylva Lindberg
{Segovia Amil}
avek
Informacje
Data urodzenia (wiek): 6.06.1994
Miejsce urodzenia: Nowa Zelandia, Luciferum.
Rasa: Bóg.
Jaki:* Hel.
Orientacja seksualna: Biseksualna.
Wykonywany zawód: Zastępca burmistrza.
Miejsce pracy: Ratusz.
Miejsce zamieszkania: North-West Side.
Stan cywilny: Panna.
W mieście od: Urodzenia.
Umiejętności
Wrodzona: Upiór - nie chcesz z kimś rozmawiać? Nic prostszego, możesz go przestraszyć lub po prostu wzbudzić w nim mieszane uczucia, które zniechęca go do podejścia. Nie zmieniasz swojego wyglądu, ani nie robisz głupich min, po prostu pojawia się aura, która sprawia, że większość osób w twoim otoczeniu odczuwa lęk.
Startowa: Rozkład - wszystko czego dotkniesz, pod wpływem złości lub strachu ewentualnie samej chęci zaczyna się rozpadać, rozkładać. Powoli, powolutku, chociaż zdecydowanie szybciej niż nastąpiłoby to w naturalny sposób. Możesz w ten sposób niszczyć przedmioty, budynki, pojazdy i ranić innych. Słabiej działa na bogów.
Słabe i mocne strony
Y- no więc, yyy... na pewno jest inteligentna, nie można jej tego odmówić, nie zmieniło się to po rytuale. Może wręcz trzeba by to nazwać sprytem? Tak czy inaczej, w jej przypadku sprawdza się tzw. bujać to ja, ale nie mnie.
L- z drugiej strony zdecydowanie ma wręcz wrodzoną lekkomyślność, woli wpierw zrobić, a dopiero potem zatrzymać się i zastanowić nad ewentualnymi konsekwencjami. Może się to wiązać z tym, że po rytuale zaczęła wyznawać zasadę "liczą się czyny, nie słowa".
V- Ylva jest osobą wyniosłą, co wprawdzie pogłębiło się tylko z czasem. Jest dumna i zdarza się jej patrzeć na ludzi pogardliwym, a może pobłażliwym wzrokiem - przecież to ona najlepiej zdaje sobie sprawę, że i tak oni wszyscy kiedyś umrą, wcześniej czy później i tak trafią do jej rodzinnych stron - albo raczej do stron rodzinnych Hel.
A- potrafi także być agresywna, szczególnie jak coś mocno wytrąci ją z równowagi. Nie rzuca się co prawda na innych z pięściami (a ma taką ochotę), ale rzuca ostrymi słowa, dokładnie wiedząc, gdzie wbić szpilę tak, by najbardziej bolało i by kolec został już tam na długo.

L- lecz pomimo wszystko, jest lojalna niczym pies. Szczególnie dla rodziny zrobiłaby wszystko, ale też dla osób, których określa mianem przyjaciół. Skoczyłaby wręcz za nimi w ogień i jeszcze starała się ich uratować, a w przypadku konfliktów, nawet jeżeli jej się to nie podoba, stanie za nimi murem.
I- tak de facto, to w dużej mierze polega na swojej intuicji. Jakoś ma nosa do pewnych spraw, ale nie ma to żadnego związku z nadnaturalnymi sprawami, raczej... Tak po prostu ma. Co prawda nie wyczuwa, gdy ktoś kłamie, ale raczej większość rzeczy robi intuicyjnie i nieźle na tym wychodzi.
N- niestety, nikczemność jest jedną z jej większych wad. Jest podła do bólu i to przyszło dopiero po rytuale, a co gorsza, czerpie z tego przyjemność. Wydawać by się mogło, że nie ma żadnych skrupułów i wahań, a jej sumienie zostało spętane oraz uwięzione głęboko tak, by nie mogło nawet nic pisnąć.
D- jej duma często też się objawia. Niekiedy wygląda to tak, jakby wydawało się jej, że jest pępkiem świata, a zwykły dobry gest bolał ją niemiłosiernie. Nie przeprosi za żadne skarby, choćby miała zgnić i rozpaść się w pył, bo nie pozwalal jej właśnie na to duma.
B- Ylva jest też bezwzględna. Nie ugnie się, nie cofnie się przed niczym i nie zmieni zdania, jak już raz coś postanowi. Bardzo możliwe, że przejęła tę cechę od Hel, ale sama nie jest tego pewna. Za to wie, że jeżeli coś np. cennego wpadnie jej w ręce i ktoś będzie bardzo chciał to odzyskać, to prędzej pocałuje klamkę, niż zobaczy to coś na oczy.
E- co jak co, ale energii jej nie brakuje! Nie lubi siedzieć w jednym miejscu i woli się przemieszczać, a gdy dostanie coś w rodzaju "kopa" energetycznego, to mogłaby nawet góry przenosić. Przypomina trochę taką wtedy nieco ponurą piłeczkę pingponogową, która dodatkowo jest zasilana silniczkiem o niesamowicie wielkiej mocy.
R- zazwyczaj jest też dosyć rozmowna i buzia się jej nie zamyka. Jasne, są takie osoby, z którymi raczej nie chce rozmawiać i wtedy sprawia, że sobie idą, ale tak totalnie na co dzień, bez zepsutego humoru i z górą energii, jest rzeczywiście jak taka katarynka.
G- i oto jej druga największa wada, a mianowicie gruboskórność. Brak jej taktu czy wrażliwości, spływa po niej wszystko jak po kaczce. Nie lubi bawić się w subtelności, ale zmusi się do tego, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Jest niezłą aktorką, także to jakaś też jej przewaga.
Biografia
Ylva, odkąd tylko pamiętała, mieszkała ze swoim wujkiem, a z rodzicami miała kontakt sporadyczny. Na początku nie wiedziała dlaczego przekazali oni opiekę nad nią właśnie jemu, ale z czasem jej to wyjaśnili - w końcu to on był Boskim Naczyniem, tak samo jak ona, ale nie oni. Bowiem w jej rodzinie to raczej mężczyźni rodzili się Naczyniami, a ona była pierwszą od bardzo dawna kobietą, dlatego woleli przekazać jej wychowanie komuś, kto rzeczywiście znał się na rzeczy. Wyjaśniło się wtedy też, dlaczego nadal wierzą w skandynawskich bogów, zamiast "ruszyć naprzód". I choć niektórzy nazywali ich dziwakami, Ylva nauczyła się szacunku do bogów oraz zaakceptowała to, że pewnego dnia miała stać się jednością z jednym z nich. Przywiązała się do tych nadprzyrodzonych istot i posłusznie oddawała im cześć, modląc się do nich gorąco i regularnie, niezależnie od czasu. Bowiem jej rodzice, zanim przyjechali do Luciferum, mieszkali w Norwegii, lecz uciekli z powodu tego, jak zaczęto ich traktować - jak dziwaków i oszołomów, których najlepiej byłoby zamknąć gdzieś głęboko pod ziemią, a kluczyk zniszczyć. Znalazło się też wtedy wyjaśnienie na to, czemu od zawsze ciągnęło ją do tych bardziej "ponurych" spraw i dlaczego jak nie była w humorze, nikt nawet nie próbował jej pocieszyć, czy spytać co się stało. Rodzice mieli na początku wątpliwości, czy aby na pewno ich córeczka jest Naczyniem, ale brat jej matki nie miał co do tego żadnych wątpliwości.
Więc kiedy nadeszły jej 21 urodziny, nikt tak naprawdę nie był zdziwiony, gdy jej opiekun orzekł, że czas przeprowadzić rytuał. Udali się więc do Lasu i nikt tak naprawdę nie był też zaskoczony, gdy po zanurzeniu się w wodzie do Ylvy przyfrunęło światło. Kiedy wyszła z wody, różnicę było widać na pierwszy rzut oka - wybrała ją Hel, bogini śmierci. Na początku Ylvie wydawało się, że to same korzyści dla niej - nadal mogła odstraszać tych, z którymi nie chciała rozmawiać, a dodatkowo zyskała moc, o której nikomu się nie śniło. Jednak... Raz, podczas kłótni z matką, jej emocje wzięły górę i złapała ją za nadgarstki, zaciskając swoje palce na jej skórze tak mocno, że mogłaby jej połamać kości. Nie miała wtedy najmniejszych oporów, a ból i złość na twarzy starszej kobiety wywoływał u niej uśmiech - do czasu, gdy po parunastu minutach takiego siłowania się przeplatanego z kłótnią poczuła pod palcami jakąś taką zbyt miękką masę to zrozumiała,
że przesadziła i że coś jest bardzo nie tak. Uciekła do wujka od razu po tym wydarzeniu, ale rany okazałe się już na tyle zaropiałe, że od razu wdało się zakażanie, a jej matka zmarła, bo nie chciała jechać do szpitala, jakoś w takim głupim odruchu chcąc chronić córkę. Ojciec kompletnie zerwał kontakt z córką, wściekły za to co zrobiła jego ukochanej, ale nie ukarał jej w żaden sposób - chociaż właśnie może ucięcie więzi było ową karą. Więc po tym Ylva opuściła Nową Zelandię,
wyjeżdżając daleko tak, by jeszcze nikogo nie skrzywdzić. Długi czas żyła na odludziu, aż znalazł ją jej wuj i nakazał wrócić do domu, bo... Bo została mu tylko ona. Jej ojciec także wyjechał i teraz nawet się nie odzywał do swojego szwagra a jej wuj nie chciał zostać całkiem sam. Trochę to trwało, jednak wróciła z nim i osiedliła się już na stałe w Luciferum,
kupując swój własny dom, aplikując do posady zastępcy burmistrza (którą, nawiasem mówiąc, miała trochę załatwioną przez kontakty rodzinne) i próbując wszystko sobie poukładać. Od tamtego czasu minęło już parę lat i jak na razie idzie jej świetnie, jednak lepiej nie wywoływać wilka z lasu.
avatar
Ylva Lindberg

http://luciferum.forumpolish.com/t245-ylva-lindberg#567 http://luciferum.forumpolish.com/t249-ylva-lindberg#568 http://luciferum.forumpolish.com/t250-mowi-lindberg#569

Powrót do góry Go down

Re: Ylva Lindberg

Pisanie by Ylva Lindberg on Pon Paź 30, 2017 6:06 pm

Podbijam <3
avatar
Ylva Lindberg

http://luciferum.forumpolish.com/t245-ylva-lindberg#567 http://luciferum.forumpolish.com/t249-ylva-lindberg#568 http://luciferum.forumpolish.com/t250-mowi-lindberg#569

Powrót do góry Go down

Re: Ylva Lindberg

Pisanie by Anders Wulfson on Pon Paź 30, 2017 6:20 pm

Akceptuję!
space
Witaj o boginie zmarłych. Miałaś trudny start, ale teraz w Luciferum wszystko powinno być już dobrze. Choć wiele zależy od Ciebie samej.
Nie zapomnij założyć informatora i miłej gry.
Dostajesz 7 Nefrytów!

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach