Salon

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Sro Lis 01, 2017 10:37 pm

- Oczywiście.
Wskazał kobiecie wolną kanapę. Ława była również przygotowana na możliwość położenia notesu i zanotowania odpowiedzi na pytania, jakie udzieli Samuel. Z kolei gospodarz domu zają wolną kanapę na przeciwko. Tak zwyczajnie lepiej się będzie rozmawiało. W cztery oczy na wprost.
Z nastawienia był spokojny, nie okazując jakichś negatywnych czy obojętnych emocji. Jedynie mógł się nieco obawiać o córkę i to, jak artykuł zostanie napisany i opublikowany. Czy to nie przysporzy mu nowych problemów. Ludzie różnie odbierają treści zamieszczane w prasie. Starał się być dobrej myśli. Jeżeli coś pójdzie na jego niekorzyść, inaczej roprawi się prasą.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Lis 02, 2017 11:42 am

Kobieta eleganckim ruchem przygładziła tył swojej sukni, by potem wygodnie usiąść sobie na kanapie. Uśmiechnęła się, jak tylko na niej zasiadła. Można było faktycznie nabrać wrażenia, że nie często zdarzało jej się bywać w domach ludzi. No, ale co się dziwić, ostatnio czasy były dość… niepewne.
-Dobrze, pierwsze pytanie brzmi: w jakich okolicznościach znalazł pan córkę? – Zapytała spokojnie, a także z torebki wyglądającej jak zawiniątko wyschniętych wodorostów wyciągnęła notesik i długopis z koralowca. Obie te rzeczy uniosły się i pióro dotknęło kartki, gotowe by zapisać. Meduza wskazała na nie z delikatnym uśmiechem.
-Damy panu się zastanowić, gdy będzie pan gotowy na odpowiedź proszę spojrzeć na notes i zacząć mówić. Możemy również porozmawiać o tym wydarzeniu, a dopiero potem zacznę o to pana pytać, jak pan woli – odpowiedziała z czarującym uśmiechem.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Czw Lis 02, 2017 6:37 pm

Pierwsze pytanie jakie mu zadała, wymagało trochę pomyślenia. Widocznie dała mu czas, na pozbieranie myśli. Dobrze też, że wyjaśniła mu, komu ma kierować odpowiedź. Notes samopiszący. Gdyby jego chłopcy to widzieli, zapewne dziennikarkę porównaliby od razu do tej Rity Skeeter z Harrego Pottera. Dobrze że siedzą teraz w szkole...
Chwilę trwało nim pozbierał odpowiednie słowa i ułożył je w głowie, wtedy skierował spojrzenie na samopiszące coś.
- Zabrałem chłopców na spacer do North-West Side. Doglądali witryn sklepowych, kiedy niespodziewanie Hestia sama do nas podeszła. Nie wiem co tam robiła i jak się tam znalazła.
Odpowiedział spokojnie, starając się także panować nad emocjami. To dlatego, że z ostatniego wieczora napływały wspomnienia. Miał też czas na zastanowienie się, dlaczego tam akurat była Hestia. W tamtej części miasta. Na rozważania jeszcze przyjdzie czas. Teraz oczekiwał kolejnego pytania.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Lis 02, 2017 7:24 pm

Było to wygodne, poza tym po co używać rąk i pisać na kolanie, jak można to zrobić zdecydowanie wygodniej? No i jeszcze elegancko. Jak tylko Sam zaczął mówić, spoglądając na długopis i notes, ten bez wahania zaczął notować wszystko, co powiedział.
-Czy wiedział pan, że była widziana przez jednego z mieszkańców przed spotkaniem z panem? – Zapytała. Ona się tego dowiedziała od mężczyzny, który przyszedł do redakcji, widząc rzekomo zaginioną dziewczynkę, wtedy właśnie dziennikarka wyruszyła na łowy, bo zorientować się w sytuacji i dowiedzieć się, czy te „pogłoski” są prawdziwe. Z zadowoleniem mogła potwierdzić, że były.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Czw Lis 02, 2017 8:10 pm

Nie przypominał sobie, by ktoś przyszedł do niego i powiedział, że widział jego córkę, czy zaś dziewczynkę. Wtedy Samuel by od razu udał szukać swojej córki.
- Nie.
Odpowiedział zaskoczony, ale zgodnie z prawdą, spojrzawszy na notes, po czym przeniósł spojrzenie na dziennikarkę.
- Kto ją widział? Dlaczego nie poinformowano mnie o tym, już tamtego dnia?
Nadal w sobie utrzymywał spokój i po prostu chciał wiedzieć, dlaczego tej informacji nie otrzymał dzień wcześniej.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Lis 02, 2017 8:57 pm

Skinęła głową, a pióro zanotowało odpowiedź. Chociaż tego można się było domyślić.
-Niestety obejmuje mnie tajemnica dziennikarska i nie mogę zdradzić personaliów źródła tej informacji. Czemu źródło pana nie powiadomiło, nie wiem. Niemniej ja z początku udałam się na poszukiwanie pana właśnie w celu zweryfikowania tej informacji, ale pan był szybszy – odpowiedziała spokojnie, bo w wywiadzie akurat nic nie stało na przeszkodzie temu, by również uściśliła pewne rzeczy. Choć z tego, co wynikało z wcześniejsze odpowiedzi, to dziewczynka musiała się pojawić w centrum miasta, więc to dziwne, że nikt wcześniej nie poinformował jej ojca.
-Córka pana sama znalazła, jeśli dobrze zrozumiałam. Czy przez okres tych trzech tygodni, podczas których jej nie było, bo jeśli dobrze rozumiem, to ona zaginęła na tydzień przed obecnymi zaginionymi, zgłosiła się do pana policja z jakimiś informacjami odnośnie postępowania śledztwa? – Zapytała poważnie.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Czw Lis 02, 2017 9:10 pm

- Rozumiem.
Krótko odpowiedział na jej wypowiedz i szkoda jednak, że nie mogła podać mu kto widział jego córkę. Być może chciałby się dowiedzieć od tej osoby czegoś więcej. Co widziała. Teraz jednak nie będzie mu to dane. Najważniejsze, że Hestia się odnalazła.
- Tak. Informując że nie odnaleźli Hestii. Ostatnia informacja od nich mówiła, że nie znajdą już dziewczynki. Że szukali wszędzie, ale żadnego śladu po niej nie było. Nie dawali szans by mogła przeżyć.
Odpowiedział, kierując spojrzenie w stronę notatnika. Kiedy skończył, spojrzał na swoje złączone dłonie palcami, lekko zaciskając. Przypomniał sobie te policyjne wizyty czy telefony, które sam do nich wykonywał, by uzyskać informacje o postępach poszukiwania. Ani razu nie usłyszał pozytywnej informacji. Jakoś nie potrafił uwierzyć policji, że nie mogli Hestii znaleźć.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Czw Lis 02, 2017 9:32 pm

Cieszyła się, że zrozumiał, bo niektórym niestety musiała wyjaśniać dobitniej, że podobnie jak lekarz może odmówić mówienia i pewnych osobach i podawania niewygodnych danych.
Pióro znów zanotowało wszystko, jak miało przykazane.
-Czy sprawę zgłosił pan od razu na policję, jak odkrył, że córka zaginęła? Czy może próbował pan ją znaleźć najpierw na własną rękę? – Zapytała poważnie, a także zmrużyła swe złote ślepia. Poruszyła również jedną z małżowi usznych, co przywieść mogło na myśl takiego dużego kotka.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Czw Lis 02, 2017 11:13 pm

Przy kolejnym pytaniu, spojrzał na dziennikarkę, a zaraz na notes. Trochę dziwnie się czuł, jakby gadał do samopiszącego się notesu, a rozmawiał z zaświatowcem. Mimo tylu lat mieszkania w tym mieście, nadal nie potrafił się do takich zmian w stu procentach przyzwyczaić. Łatwiej coś obejrzeć w telewizji, niż widzieć na żywo.
- Początkowo tak. Działałem sam. Skoro nie mogłem się do Hestii dodzwonić, kontaktowałem się ze szkołą, jej znajomymi a także naszą rodziną, czy czasem tam się nie zatrzymała. Również udałem w miejsca, gdzie często przebywała. Bez skutku. Wtedy zgłosiłem zaginięcie. Nie byłem wstanie wyczekać doby aż się pojawi. Nie w tym mieście.
Za bardzo stawiał na ostrożność. Bardzo obawiał się o bezpieczeństwo swoich dzieci. A te ostatnie zaginięcia miały na nim taki wpływ, że sam zawoził i odbierał chłopców ze szkoły. Jeżeli kończyli wcześniej od niego, czekali wtedy w świetlicy.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Pią Lis 03, 2017 6:10 pm

Przyzwyczajenie się wymaga czasu, ale także odpowiednio dużej tolerancji na pewne rzeczy. A niestety nie wszyscy ludzie taką tolerancją się wykazują. Zwłaszcza, że w dużej mierze, to tolerancja na dziwactwo, co wcale nie jest… takie łatwe do zaakceptowania.
-Nie w tym miejsce? Uważa pan, że Luciferum jest nieodpowiednim miastem do wychowywania dzieci? – Zapytała dość poważnie. Widać również po niej było znacznie większe zainteresowanie.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Pią Lis 03, 2017 10:51 pm

Dla niego początki były trudne do zaaklimatyzowania się i wychowywania dzieci. Jak tylko się przeprowadził, za prośbą i zgodą żony, bo przecież czego nie robi się dla miłości, czuł że to miasto jest dziwne i zupełnie inne niż znane mu do tej pory. Nie sądził jednak, że do takiego stopnia dziwne. Istnieli zaświatowcy podobni jak dziennikarka, że nie przybierali postaci ludzkiej, aby w tłum się wmieszać, co nie raz wprawiało Samuela w ostrożność, uważanie i zachowanie dystansu. Jak wielu nowo przybyłych, potrzebował czasu, by do tego przywyknąć. Zdarza mu się jeszcze wystraszyć na ich widok, jak to ostatnim razem zaprezentowała dziennikarka z uroczym uśmiechem, pukając mu w szybę samochodu.
- Dokładniej mówiąc, mało bezpiecznym dla dzieci. Szczególnie w ostatnim czasie. Łatwiej odnaleźć się człowiekowi urodzonemu w tym mieście, niż przybyłemu i mieszkającemu kilka lat. Nie powiem, żeby Luciferum było nieodpowiednim miejscem na wychowywanie dzieci. Równie dobrze mogę powiedzieć tak o każdym innym miejscu, w którym się zamieszka. W każdym się coś dzieje, w jednych mniej, w innych więcej. To miasto jednak różni się od innych tym, że mieszkają w nim nie tylko ludzie i dla zwyczajnego człowieka jak ja, może wydawać się dziwne i będę żył w obawie o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Tutaj był szczery i tę odpowiedź kierował wprost do dziennikarki, a nie notesu. Jakby chciał, by ta informacja była raczej dla niej, a nie dla publiki. Każdy ma swoje zdanie na ten temat. A Samuelowi bardziej zależało na bezpieczeństwie dzieci. Jest człowiekiem tolerancyjnym. Gdyby nie był, możliwe że inaczej by potraktował siedzącą na przeciw niego kobietę.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 08, 2017 11:28 am

Niektórzy Zaświatowcy po prostu nie mogli przybrać bardziej ludzkiej postaci, nie mogli od tak zmienić się w człowieka. Poza tym, co to za bycie Zaświatowcem, gdy udaje się przedstawiciela najliczniejszej rasy na ziemi? I bynajmniej nie o robalach tu mowa, a właśnie o ludziach.
Odpowiedź skierowana była do dziennikarki, ale pisadło i tak zaczęło zasuwać po papierze, jak tylko Sam zaczął mówić. Była to bardzo interesująca wypowiedź i zdecydowanie nie mogło jej zabraknąć. Potem zaś cicho się zaśmiała.
-Boi się więc pan Zaświatowców, którzy ograniczani są licznymi prawami, tak by nie skrzywdzić w żaden sposób ludzi? Już nie wspominając o tym, że prawa te ustanowione zostały przez ludzi i Bogów, którzy dodatkowo obiecali się pilnować by żaden z Zaświatowców nie zrobił człowiekowi krzywdy. Czy uważa pan, że te przepisy, to za mało, by zapewnić bezpieczeństwo? – Zapytała w tym momencie poważnie. Od wielu lat wszyscy żyli tu w pokoju, dopiero niedawno, coś zaczęło się psuć i tak naprawdę na tę chwilę nie wiadomo było, z której strony jabłko zgniło. Bo przecież ludzie również nie byli bez winy, również nie należeli do najbardziej pokojowej grupy istot.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Sro Lis 08, 2017 11:59 am

Samuel na początku nie wiedział i nie rozumiał za bardzo, jak to jest z tymi zaświatowcami i czemu wielu nie przybiera ludzkiej postaci. Dopiero po wyjaśnieniach żony i doświadczania samemu spotkań, zrozumiał powód. Wiedział jakie ograniczają ich prawa. Ale do tego czasu, kiedy Hestia zniknęła, zaczynał tracić wiarę w jakiekolwiek prawa dla zaświatowców.
Zauważył, że mimo iż mówił do kobiety i kiedy skończył, pióro dalej pisało. Wygląda na to, że zanotowała jego opinię że mogłaby pojawić się w jej artykule, w gazecie.
- Powiedzmy że ze względu na ostatnie wydarzenia, to tak. Dobrze byłoby coś z tym zrobić. O ile za tymi zaginięciami odpowiadają zaświatowcy. Nie chcę winić ani jednej grupy społecznej ani drugiej, czy nawet trzeciej. Ludzie też grzeszą.
Odpowiedział spokojnie, choć w duchu miał nadzieję, że to będzie już koniec pytań. Nie chciał by rozmowa zeszła na nieprzyjemny tor, a niektórzy dziennikarze potrafią być bardzo wścibskimi osobami. Póki co, z tą dziennikarką nie było jeszcze tak źle. Choć rozmowę teraz to mieli zdecydowanie poważną. Bo on taki był, jak i zauważył to u niej.
Wspominając o grupach społecznych, miał oczywiście na myśli bogów, zaświatowców i ludzi. Uogólnił ich w ten sposób w swojej wypowiedzi. Bo sam nie wie, jak i jego córka nie pamięta, kto dopuścił się uprowadzenia jego córki. Czy to był zaświatowiec? Bóg? Człowiek? Niby łatwiej jest zwalić winę na jedną grupę społeczną to jednak po późniejszej analizie, można zastanawiać się, czy czasem to nie zupełnie kto inny dopuszcza się łamania praw.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 08, 2017 12:21 pm

Cóż nie wszystko co do notesu trafiało faktycznie trafiało do artykułu. Chociaż w tym momencie miała dość materiału by napisać więcej niż jeden. A to ją poniekąd cieszyło, jak w sumie każdą „hienę” z prasy.
-Interesująca wypowiedź, zważywszy na fakt, że wcześniej niemalże pan insynuował, że to wina Zaświatowców – stwierdziła wesoło. Słowa Sama oczywiście zostały zapisane. Kobieta zaś uśmiechnęła się ciepło. Była jedną z tych, którzy walczyli o równe prawa dla Zaświatowców, bowiem jej zdaniem to, co mieli teraz ograniczało ich za bardzo. Nie dość, że musieli przestrzegać ludzkich praw, to jeszcze mieli swoje własne ograniczenia, co poniekąd było okropne.
-Ostatnie pytanie, co pan czuł, gdy córka się wreszcie odnalazła? – Zapytała z łagodnym uśmiechem.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Sro Lis 08, 2017 12:46 pm

- To prawda. Początkowo kierowałem się przekonaniem, że to wina zaświatowców. Rozmawiając jednak z panią, doszedłem do wniosku, że mógłby za tym stać zupełnie ktoś inny.
Odparł szczerze, jako że nie ma co ukrywać, i niemal każdy człowiek mógłby powiedzieć tak jak on. Nawet można było o porwania oskarżyć dziennikarkę, bo nie wygląda jak człowiek. To jednak Samuel przypomniał sobie, że wygląd drugiej osoby nie jest ważny, jak jej pochodzenie. Bo przecież istnieją tez dobrzy zaświatowcy, co więcej ludziom pomagają.
A skoro kobieta była już uśmiechnięta, Samuel swój uśmiech okazał po kolejnym pytaniu. Co czuł? Aż sam nie był wtedy wstanie tego opisać.
- Ogromną ulgę. Duże szczęście, kiedy tylko ją zobaczyłem. Co prawda też i niepokój, jako że bałem się o to, że mogła być gdzieś ranna. Że ten kto ją porwał, mógł wyrządzić jej jakąś krzywdę. Ale najważniejsze jest to, że odnalazła się. Wiedząc że jest już z nami w domu, na pewno będę mógł spać spokojniej, ale obawy pewne jeszcze pozostaną i większa czujność. Nie chciałbym, by ponowna sytuacja się zdarzyła. Kocham swoje dzieci, nie chciałbym je stracić. A Hestii ponownie.
Może za dużo powiedział, ale co mógł poradzić, że tak bardzo cieszył się na powrót córki? Że wróciła cała i zdrowa? Powiedzmy, bo jeszcze nie zabrał jej na badania, a ma zamiar to zrobić. Będzie wtedy jeszcze spokojniejszy.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 08, 2017 1:15 pm

Uniosła w górę obie brwi, ale też roześmiała się cicho.
-Do ciekawych wniosków pan doszedł – przyznała, chociaż w tej chwili oznaczać to mogło wszystko. Chociaż powiedzmy sobie szczerze, wielkiego znaczenia dla całej sprawy to w sumie nie miało. I tak nie wiedzieli, kto był odpowiedzialny za te zniknięcia, a obwinianie za to wszystkich dookoła na pewno nie było dobrym pomysłem. W końcu w Luciferum mieszkały istoty dużo potężniejsze niż ludzie, a przestrzeganie prawa było przejawem ich dobrej woli.
Pióro bez wahania i bez zwłoki zapisało wszystko to, co do powiedzenia miał Sam. Dziennikarka zaś uważnie słuchała, a uśmiech jej stopniowo stawał się coraz to cieplejszym. Całkiem jakby te słowa sprawiły, że zrobiło się jej ciepło na sercu. Co w sumie mogło być prawdą.
-Dobrze, to wszystkie pytania, które do pana miałam. Bardzo dziękuję za udzielony wywiad. Artykuł powinien się ukazać na dniach – mówiąc to powoli wstała ze swojego miejsca. W obie dłonie ujęła notes oraz ten koralowy długopis. Przejrzała krótko to, co się zapisało i uśmiechnęła się z zadowoleniem.
-Nie będę zabierać panu więcej czasu, chyba że ma pan do mnie jeszcze jakieś pytania?

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Sam Vaughan on Sro Lis 08, 2017 1:49 pm

Ludzie przecież też popełniają błędy. Uśmiechnął się po jej słowach, jakby trochę głupio było mu się przyznać, ale był szczery. Doszedł do ciekawych wniosków, nieco później je analizując, lecz przy tym mógł zrozumieć jedno. Nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka. Został sam z trójką dzieci. Musiał sobie jakoś radzić bez żony, która być może lepiej by sobie poradziła z tym wywiadem niżeli on sam. Czas pokaże, to wyjdzie z tego artykułu.
Również wstał, kiedy i ona to uczyniła, a tym samym wywiad został zakończony. Będzie mógł w spokoju już pozałatwiać pozostałe sprawy, tym razem z Hestią.
- Nie mam pytań. Jeżeli takie się pojawią, to być może przyjdę do Pani.
Też nie chciał jej zatrzymywać, bo i ona miała swoją prace. A tym samym nie miał w chwili obecnej pytań. Poczeka pierw na publikację artykułu, z nadzieją że nic ona tam nie pozmienia i nie poprzestawia. Powiedzmy, że daje jej szansę.
- Odprowadzę panią.
Wskazał drogę do wyjścia z salonu wprost do drzwi wyjściowych. O ile ona nie zmieniła zdania, by jeszcze o coś go spytać.
avatar
Sam Vaughan

Kieszenie : Dokumenty, portfel, klucze od domu i samochodu, telefon.
http://luciferum.forumpolish.com/t173-samuel-adam-vaughan#264 http://luciferum.forumpolish.com/t188-samuel-adam-vaughan#315 http://luciferum.forumpolish.com/t194-samuel-adam-vaughan#322

Powrót do góry Go down

Re: Salon

Pisanie by Anders Wulfson on Sro Lis 08, 2017 1:52 pm

Skinęła głową, a także uśmiechnęła się ciepło. Razem przeszli do drzwi wyjściowych, a tam ostatni raz się z mężczyzną pożegnała i życzyła miłego dnia.

MG z/t

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach