Rejestracja + poczekalnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Luciferum on Nie Paź 01, 2017 5:57 pm

obrazek
Za biurkiem siedzi miły pracownik lub pracownica kliniki, to u niej można zarejestrować zwierzaka na wizytę u weterynarza, tudzież telefonicznie zgłosić jej/jemu nagły przypadek. W tej części wystawione są również karmy, a także akcesoria dla zwierząt. Oczywiście u weterynarza takie rzeczy kosztują nieco więcej, ale przynajmniej mamy pewność, że poleca je lekarz.
Są również wygodne ławki, na których można poczekać z podopiecznym.
avatar
Luciferum

Kieszenie : Wszystko co potrzeba, by zmienić świat na lepsze.
http://luciferum.forumpolish.com/t36-wzor-karty-postaci#48 http://luciferum.forumpolish.com/t37-wzor-informatora#50

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Czw Lis 23, 2017 4:13 pm

To nie było planowane, to nawet nie było jakoś bardziej przemyślane czy przeanalizowane. Tak po prostu kierowany czymś takim jak instynkt? Coś takiego! Tak to będzie potem sobie tłumaczył! Zdecydowanie tak! Zatem kierowany wewnętrzną potrzebą wziął tego koteczka, z parku. Wyglądał tak biednie. Spał sobie i wyglądał jakby jego pan go porzucił. No i jak go tu nie przygarnąć i nie przytulić do siebie? Zaopiekować się tym futrzakiem? No właśnie. Biedaczysko nie miało nawet przy sobie obróżki. No bezdomny. Biedny biedny biedny koteczek.
No przecież miał dobre intencje biorąc go na ręce, a potem niosąc do weterynarza! No bo jeszcze to małe bydle jest na coś chore, lub o zgrozo ma pchły? Całą drogę głaskał i przytulał do siebie stworzenie, a oni chyba nawet nie zauważyło, że ktoś je niesie? Takie właśnie miał wrażenie. Tylko spało i spało i spało. Widocznie bardzo chore! Weterynarz koniecznie musi zbadać! Trzeba się koteczkiem zaopiekować. No bo co złego może się z tym wiązać? Nic! Zupełnie nic! Koteczkowi trzeba pomóc i tyle. To tylko zwykły kotek.
W rejestracji nie było na szczęście kolejki, podszedł wiec do pani i opowiedział, że znalazł koteczka i on cały czas śpi... i od tego właśnie można zacząć tą bajkę. Tak mniej więcej po tym jak podał swoje dane, by zarejestrować siebie jako właściciela, a potem dane koteczka!
-Kot czy kocica?
-Nie wiem... nie zaglądałem pod ogonek. Wydaje mi się, że kocur
-Sprawdzimy zatem czy jest wysterylizowany. Wie pan... trzeba... dla jego dobra...
-To brzmi strasznie... ja tu tylko po to by sprawdzić czy zdrowy...
-Pani doktor zbada i panu wszystko wyjaśni. Proszę poczekać. Zaraz pana poprosi.
No i tak... koteczka chcą wziąć pod nóż? Tak od drzwi? To pewnie jakiś dzień promowania kastracji czy coś...
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Czw Lis 23, 2017 4:28 pm

Spał sobie, mruczał, grzał się w słoneczku. Zadowolony, szczęśliwy z życia. Na miękkiej, pachnącej trawie, aż miał ochotę się w niej wytarzać i już to właściwie robił, gdy nagle ktoś go z tej ziemi wziął. Totalnie się tego nie spodziewał. Naturalnym odruchem była chęć obronienia się przed napastnikiem. Był tak zaskoczony, że w pierwszej chwili nawet nie zareagował. Co ten głupi człowiek robi? Czemu mnie dotyka? Gdzie mnie niesie? – pytań miał co niemiara, ale w tej chwili nie był w stanie ich zadać. Ale póki mężczyzna nie robił mu krzywdy, a także głaskał go, nie miał nic przeciwko temu. Przymknął z lubością oczy i po prostu dał się nieść.
Ocknął się z tego, dopiero w momencie kiedy poczuł ostrą woń leków. Wtedy otworzył swoje zielonkawe oczy i się rozejrzał. Oj tak, to miejsce bardzo szybko przestało mu się podobać, zwłaszcza że doskonale wiedział, co to jest za miejsce. A wtedy jakby diabeł w niego wstąpił.
Zaczął się szarpać, drapać wszystko, co było w zasięgu jego łap. Co ciekawsze, gdy pani technik go chwyciła, tak by go spacyfikować – słynny chwyt za fałd skóry na karku – ten nie tylko, nie został spacyfikowany, ale jeszcze sięgnął do jej dłoni łapami i boleśnie ją podrapał. Krzyk, wrzask bólu, odgłosy szamotaniny i w końcu był wolny.
Wbiegł pod ławkę, skulił się w najdalszym jej kącie, pod ścianą. Syczał na wszystko, co próbowało się do niego zbliżać, a jeśli to ostrzeżenie nie wystarczyło, to chętny do pchania łap, to po tych łapach dostawał pazurami – ostrymi jak brzytwy.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Pią Lis 24, 2017 9:59 am

Nie dość, że koteczek podrapał jego to jeszcze personel placówki. Tak jak nie przejmował się swoimi ranami, które przecież i tak zagoją się za jakiś czas, no już nie przesadzajmy z tym. Dobry opatrunek i będzie cacy. Rany nie były aż tak głębokie, by wymagały szycia, a co za tym idzie nie zostaną po nich blizny. Spokojnie. To tylko dość nieprzyjemne doświadczenie i nic więcej. Nie ma co panikować za wcześnie. O wiele bardziej wkurzona była osoba, która chciała przejąć koteczka.
-Ja się zajmę swoim kotkiem.
-Jest bardzo agresywny. Poproszę kogoś o pomoc i zajmiemy się nim.
-Nie nie... spokojnie... poradzę sobie. On się tylko boi. To tylko biedny koteczek.
-Agresywne i niebezpieczne zwierze. Podamy mu coś na uspokojenie.
-Nie trzeba. Ja sobie poradzę. - powstrzymał osobę z personelu przez zbliżeniem się do miejsca gdzie ukrywał się koteczek, a potem ukląkł tak by zobaczyć zwierzaka. No piękny. Nawet teraz kiedy chciał wydrapać mu oczy. Skoro biedaczysko tak bardzo się bało, to może telepatycznie podziała? No można spróbować. Więc postanowił mówić do niego i normalnie i dzięki myślom. Może to coś pomoże?
-Ciiiii skarbie. Już dobrze. Nie bój się.
-Nie bój się piękny koteczku. Chciałem tylko Cię zbadać. Chce tylko upewnić się, że nic Ci nie jest.
-Panie.... co pan? Ten kot nic nie rozumie! To tylko kot! Ton głosu tak, ale w tym momencie niewiele pomoże. Jak ma atakować to nawet jak pan mu się tu oświadczy to i tak nie wyjdzie.
-Dziękuję za rady, ale i tak chce spróbować.
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Pią Lis 24, 2017 11:23 am

„Koteczek” był wybitnie niezadowolony z tego, co miało miejsce. I nie ma się co dziwić, bo kto by chciał zostać zaniesiony do weterynarza chwilę po tym, jak się wylegiwał na pachnącej trawie? No kto? Chyba nikt normalny. Poza tym nic mu nie dolegało, więc już w ogóle nie rozumiał tego „zanoszenia do weterynarza”. Inną sprawą było to, że niegdyś przed takim człowiekiem przestrzegła go matka. Bo oni mogliby chcieć mu obciąć ogon, a on wtedy straciłby swoje magiczne moce. A to było poniekąd niedopuszczalne.
Nie wiedział, że czasy się zmieniły i teraz kotom się ogona nie obcina.
Wciąż zjeżony, niczym jeż, napięty, gotów do skoku, ataku, czy chociażby uniku. Nie bał się w tym momencie. Był wściekły i chciał sobie stąd iść, ale nie było ku temu sprzyjających warunków, podobnie jak nie było warunków do zmiany postaci. Przynajmniej nie w człowieka. Na moment przestał groźnie syczeć i warczeć, gdy dotarł do niego przekaz myślowy.
No teraz chyba widział, że nic mu nie jest.
Dobra… show must go on! Miyamoto mógł zaobserwować rzecz niezwykle ciekawą, a mianowicie, że „koteczek” się do niego uśmiechnął, pokazując mu w całkiem ludzki sposób uzębienie. I nagle kocie futro się cofnęło, ustępując miejsca łuską, ciało się wygładziło, pozbawione zostało kończyn. I tak „koteczek” zmienił się w ogromnego węża, który wciąż się uśmiechał.
Z dzikim sykiem wymknął się spod ławeczek, sprawiając tym samym, że wszystkie osoby które były w poczekalni w te pędy dały nogę. A gdy nie było już nikogo, kto mógłby magię zauważyć, wąż, znów się stał kotem i wskoczył na kontuar liżąc łapkę.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Pią Lis 24, 2017 11:35 am

Widząc przemianę odskoczył instynktownie, podnosząc się przy okazji. Nie bał się tej istoty, ale też nie chciał zostać przez to coś ugryzionym. Mogło mieć jakiś jad. Nie mógł aż tak ryzykować. Ot to to nie... nie złapał zwykłego koteczka, ale demona. No pięknie, a on tylko chciał zaopiekować się pięknym stworzeniem. Wąż... brrrr... nie lubił wężów. Były takie oślizgłe i wstrętne. Nawet dźwięk jaki wydawały na swój sposób był okropny. No ale przecież nie powie nikomu, że widział jak koteczek zmienia się w węża. Jeszcze by uznali go za jakiegoś wariata i zadzwonili do szpitala. Takie coś, taki rozgłos zdecydowanie nie był mu potrzebny.
Obserwował uważnie stworzenie, podobnie zresztą jak inni członkowie personelu. W końcu zdecydował się odezwać.
-Chyba jednak zaniosę go do schroniska... tak... tak będzie bezpieczniej.
-Jak pan uważa. Ja się tego koteczka nie tykam skoro nie chce pan płacić.
-Mhm... tak... tak będzie lepiej... - dodatkowo mentalnie wysłał zwierzakowi zupełnie inne słowa.
-Demon. Zabiorę Cię tam skąd Cię wziąłem. Nienawidzę węży. Zły kotek.
Podszedł wolno do koteczka i wziął go na ręce, a potem wyszedł z nim przed budynek. To piękne coś zmieniało się w co chciało? Niedobrze. Oby nie wpadł mu do główki pomysł by teraz zmienić się w coś równie okropnego jak wąż. Trzymał zwierzaka dość pewnie przy sobie, głaskał go po łebku i grzbiecie, a wszystko po to by go jakoś uspokoić... jego kurwa? Bardziej siebie. No czy coś takiego przynajmniej!
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Pią Lis 24, 2017 11:48 am

Jadu niestety nie umiał wytwarzać, ale czasem sam wygląd wystarczy, by kogoś zdrowo nastraszyć. A nawet przyprawić o zawał serca. I właśnie na tym się opierała cała ta iluzja. Chociaż przybranie innego kształtu nie było kwestią iluzji. On to naprawdę robił i czasem ten proces był bardziej bolesny, a czasem mniej. Akurat przemiana w węża zawsze zabawnie łaskotała.
Obserwował z kontuaru całe zajście, przestraszonych ludzi i samego Miyamoto, który również sprawiał wrażenie przerażonego. A gdy padły te telepatyczne słowa, aż się znów uśmiechnął. Znów został wzięty na ręce, a wiedząc, że ma zostać stąd zabrany, to pozwolił na to, bez drapania.
Wtulać również się w tego mężczyznę nie wtulał, chociaż pozwalał mu się głaskać, bo w sumie… lubił to, można wręcz powiedzieć, że był łasy na pieszczoty. A gdy się w sumie oddalili na stosowną odległość od tej przychodni dla zwierząt, odepchnął się od ciała człowieka, chcąc mu dać do zrozumienia, że ma go postawić na ziemi.
Gdy Miyamoto go odstawił, znów się uśmiechnął, by potem wstać na tylne łapy. Jego postać zaczęła rosnąć, czarne futro cofało się z pyszczka, który zmieniał się w ludzką twarz. Zostały jednak kocie uszy, a także długi, kręcący się na wszystkie strony – niczym wąż – ogon. Futro zmieniło się w idealnie czarny płaszcz do samej ziemi, a także spodnie i ludzkie buty, skórzane rękawiczki na dłoniach. Stanął przed Miyamoto, jako człowiek i przeczesał palcami krótkie, czarne włosy. Cechą wciąż kocią były jego oczy, a także uszka i długi ogon, który zniknął między połami płaszcza.
-Tak, jestem demonem i lepiej się strzeż, bo troszku mnie wkurzyłeś – powiadomił tego mężczyznę, wlepiając w niego żółto-zielone oczy.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Wto Lis 28, 2017 11:02 am

Obserwował przemianę mężczyzny w demona i poczuł się cholernie oszukany. Demon. A on chciał go wziąć do domu do swego maleńkiego dziecka. Oj to by był cholerny błąd. Nie dość, że pomylił go ze zwykłym kotem to teraz się jeszcze okazało, że uraził go. No pięknie. Cudownie. Wręcz wspaniale.Jak mści się koci demon? Lisek chyba nie chciał mieć w posiadaniu tej konkretnej wiedzy, szczególnie w sytuacji kiedy by miał ją zdobywać doświadczając owej zemsty na własnej skórze. To by raczej nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy, które chciałby wspominać po latach... o ile by to przeżył!
-Przepraszam. Myślałem, że jesteś zwykłym kotkiem i chciałem Ci pomóc. - no i wystarczy tego tłumaczenia się przed kociskiem. Nie zrobił przecież niczego złego, plus naprawił w końcu swój błąd. Miał nadzieję, że koteczek uzna za wystarczającą karę fakt, że już go boleśnie podrapał. Nie wystarczy?
-Jakim jesteś demonem? Co robisz oprócz zmiany postaci? - pytał z czystej ciekawości i dlatego też by pozwolić koteczkowi pochwalić się swoimi umiejętnościami. Niech pokaże kim tak na prawdę jest. Skoro wymagał od kota przedstawienia się to sam chyba powinien zrobić to samo? No to do dzieła. Tylko jak? W sumie najprościej, pomijając już oficjalny zawód dzięki któremu kojarzyli go ludzie. To raczej w tym momencie nie było istotne.
-Ja jestem Kyūbi. Lisi demon z dziewięcioma ogonami. Potrafię zmieniać się w człowieka i kontaktuje się z innymi mentalnie. Koty lubią lisy? - jedno z najgłupszych pytań jakie mógł zadać. Jak kot może lubić przedstawiciela psowatych? No... a może jednak lubił? Po co iść stereotypami!
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Sro Lis 29, 2017 12:33 pm

Mógłby się czuć oszukany, gdyby umówił się z piękną tajską dziewczyną, która potem okazałaby się chłopakiem. W Luciferum takie rzeczy, jak demony pod postacią nie groźnego zwierzaka, to w sumie norma. A przynajmniej do takiego wniosku czasem dochodził Jim. Tutaj wszystko było inne i może właśnie dlatego, to miejsce mu się tak szaleńczo podobało.
-Pomóc? Niosąc do weterynarza, na kastrację – w tym momencie jedna z jego brwi powędrowała w górę, a wzrok i cała twarz wyrażała powątpiewanie. Tak się zdecydowanie zwierzętom nie pomaga. Plus wspomnieć by należało, że to okropne zgarnąć skądś kota, myśląc że jest chory, gdy on tylko wyleguje się na trawie w cudownym słoneczku. Do tego akurat miał prawo, niezależnie od tego, jakim demonem był i co przeskrobał.
-Bakeneko – odpowiedział, o swoich zdolnościach nie zamierzał mówić, bo w sumie zmiana postaci była tą najbardziej widowiskową, ale również przydatną. Dzięki temu był w stanie zarówno się ukryć, jak i ujawnić. A skoro o ujawnianiu mowa, to spomiędzy połów płaszcza wysunął swój nienaturalnie długo i w dodatku rozdwojony na końcu ogon, a także poruszył kocimi uszami, które poniekąd zastępowały te ludzkie. Zaraz jednak nieco je położył, tak by nie było ich widać spomiędzy jego czarnych, nieco rozczochranych włosów.
-Zauważyłem. Nie wiem, czy koty lubią lisy – odpowiedział i schował swój ogon pomiędzy poły ubrania. Tak było bezpieczniej. A też doprowadził do pełnej przemiany i ten akurat element jego wyglądu bezpiecznie zniknął, podobnie jak kocie uszy, które stały się w stu procentach ludzkie. Tylko oczy wciąż pozostały jak u węża czy kota. -Wiem tylko tyle, że mi podpadłeś – odparł ze wzruszeniem ramion.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Sob Gru 09, 2017 3:36 pm

No już nie przesadzajmy z tym. Przecież on nie chciał go kastrować. W tym momencie demon zachowywał się jak typowy kot. Strzelić focha o nic, zupełnie nic... no ale co się dziwić. Koty już takie czasami były. Charakterne i obrażalskie. No cóż... no zrobić. No nic się z tym nie zrobi. Niestety. Nie chciał go kastrować, chciał jedynie sprawdzić czy jest zdrowy. Jednak nie zamierzał się teraz tłumaczyć. Nie był winny, a kot słyszał przecież, że to właśnie lisek chciał tylko badań... a weterynarz nalegał na kastrację. Więc niech teraz nie odwraca kota ogonem? Czy jak brzmiało to przysłowie. Był tam i słyszał. Lisek go przecież bronił jak umiał najlepiej. Chciał dobrze. Nie zawinił.
No tak... słuchał go dalej i przekonywał się coraz bardziej o tym, że demon zachowywał się jak typowy rozpieszczony koteczek. Ech... taki wielki, rozwydrzony koteczek, który ma jeszcze moce i potrafi zabijać... no pięknie. Co nie? Czego jeszcze chcieć od szczęścia. Do tego jeszcze był wielce obrażony na liska. Tak... taki szczęśliwy dzień. No bo co jeszcze się może dziś zjebać? Ciiii... lepiej nie kusić losu.
-Właśnie widzę. Koteczek przekręca fakty by wysępić rybkę? No dobrze. Niech Ci będzie. Postawię Ci obiad. Wolisz danie z mlekiem czy rybne? - nie... zupełnie nie miał ochoty na ciąg dalszy tego spotkania, ale nie chciał też narobić sobie kolejnego wroga. Podobno koty kochają jedzenie, więc może w ten sposób udobrucha się tego osobnika?
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Wto Gru 12, 2017 10:11 am

Cóż, nawet jeśli nie chciał go kastrować, to i tak zaniósł go do weterynarza, który chciał to zrobić, a coś takiego było zdecydowanie trudne do wybaczenia. Czemu? Bo mimo wszystko Jim cenił swoje zdolności reprodukcyjne, nawet jeśli bycie demonem powodowało, że nie mógł się rozmnażać ze zwykłymi zwierzętami – czyli tak, jakby mu odpowiadało najbardziej. Co nie zmieniało jednak faktu, że teraz chodziło o obrażenie się, dla samego obrażenia się, czyli tak jak koty lubią najbardziej.
A wspomnieć by należało, że nieco mu się nie spodobał sposób w jaki odnosił się do niego ten lisi demon. Mógł sobie być silniejszy, ale to wcale nie oznaczało, że Kotek da sobą pomiatać.
-Koteczek zaraz może ci wykręcić taki numer, że śledziony to będziesz szukać na dnie oceanu – wysyczał, a jego oczy rozbłysnęły złowrogo. Był troszkę, może nawet nieco więcej niż „troszkę” zły. Może właśnie dlatego chwycił Miyamoto za przód ubrania i z łatwością podniósł w górę. -A może zjem ciebie? Zjedzenie człowieka, dało mi możliwość zmiany w człowieka, ciekawe czy zjedzenie lisa da mi twoje zdolności? -Zaczął się na głos zastanawiać, a także dość ostentacyjnie przejechał językiem po ostrych kłach, które nawet w ludzkiej postaci wciąż pozostawały bardziej zwierzęce, niż ludzkie. Miya, chyba masz nieco przekichane.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Pią Gru 15, 2017 2:06 pm

Słysząc słowa kota zawarczał głośno. Oj tak to bawić się nie będą. Nie ma tak dobrze! Nie będzie się odzywał do niego w ten sposób. Lis nie był zwykłym kundlem, którym ktoś będzie pomiatał. Jak chce walczyć to będzie walka! Tak jak kot tego chce! Lis nie pozwoli by ktokolwiek obrażał go, a szczególnie próbował mu udowadniać, że jest słaby! Chciał dobrze, chciał mu pomóc i zaopiekować się nim, a głupie kocisko teraz tak mu się odwdzięczało?
Nie odpowiadał, jedynie głośno warczał. Tak jak na słowa, podobnie na kolejny gest. To, że kot był silny, nie oznaczało, że lis by nie potrafił podnieść go teraz. Oj tak to się bawić nie będą. Chce się przemieniać? Oj to dostanie to! Warcząc zmienił wygląd tak by wyglądać dokładnie jak kot w swej obecnej ludzkiej postaci.
-Więc mówisz, że potrafisz zabić samego siebie? Zjadając mnie? Pffffffffffffffffffff... - tak dobrze to nie będzie. Nie bał się. Wiedział, że ma szanse pokonać kota. Ważne by nie ignorować jego możliwości i siły, a będzie dobrze. Miał szanse przeżyć. Kot może i go zrani i poobija, ale nie znał jeszcze wszystkich możliwości liska. Nie doceniał go zupełnie.
Skoro podniesiony czyli na wyciągniecie ręki do kota, na tyle blisko by uderzyć kota w głowę, a potem wbić mocno paznokcie w jego rękę by się uwolnić. Z lądowaniem nie miał większych problemów. Toż nie podniósł go na tyle wysoko, by przy tak krótkim locie zrobił sobie krzywdę.
Uwolniwszy się zrobił krok do tyłu cały czas warcząc. To co, że wyglądał teraz dokładnie jak swój rozmówca... detale. Grzecznym koteczkiem to on nawet by nie potrafił być. Co dopiero chcieć coś takiego zrobić, czy nauczyć się. Nie tędy droga! Czekał na następny krok kota, ale był gotowy do walki. Nie podda się.
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Pią Gru 15, 2017 9:38 pm

Panowie sobie zdecydowanie miło rozmawiali, chociaż ta rozmowa się może źle skończyć, jak nadal będzie zmierzać w tak niebezpiecznym kierunku. A wiedzieć należy, że koty choć chętnie stroszą ogon, to nie zawsze do bitki rzeczywiście są chętne. To raczej odruch obronny, chociaż w tym momencie ciężko o czymś takim mówić. Jim był zdenerwowany, bowiem nie lubił być ruszany przez obcych, nie lubił być dotykany – jak większość kotów. A już na pewno nie chciał pomocy, której nie potrzebował. A wygrzewanie się na słonku, to zdecydowanie nie jest prośba o pomoc czy ratunek.
Słysząc słowa tego osobnika, po prostu odepchnął go mocno od siebie, nie przejmując się tym, czy lis się przewróci czy nie.
-Tak, zjadając cię. Chociaż nad tym się muszę zastanowić, nie wyglądasz na smaczny kąsek – odpowiedział opryskliwie. Oj tak, byle czego jeść nie będzie. A miał już bardzo ładne ciało. Nowego zdecydowanie nie potrzebował, bo w sumie po co mu ono? Odsunął się od warczącego Lisa, patrząc na niego z politowaniem, chociaż może odpowiedniejszym słowem było by „spokojem”. Oczy tego osobnika, tak kocie, były teraz lekko przymrużone. Właściwie to cała jego mowa ciała zdradzała rozluźnienie, co w sumie daleko było od sensu.
W końcu nie mógł się bić, będąc rozluźnionym prawda?
No i właśnie diabeł tkwi w szczegółach.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Miyamoto on Czw Sty 11, 2018 10:09 am

Złapanie równowagi, po tym jak został puszczony przez mężczyznę nie było aż takie trudne. Jego ciało zareagowało o wiele szybciej niż umysł, a same warunki, w jakich się znajdowali pomagały mu w tym, by nie upaść. Nie został w końcu zrzucony z górki, podłoże też nie było oblodzone. Wylądował więc, nie okłamując nie aż z tak dużej wysokości i zrobił krok do tyłu. Był bardzo ostrożny i skupiony. W żadnym razie nie chciał się odwracać plecami od kota. Nie ufał mu. Takie stworzenia potrafią atakować z zaskoczenia, więc lepiej by było nie ryzykować. Nawet wrócił do swej poprzedniej postaci, a raczej wyglądu. Uznał, że upodobnianie się do obecnego wyglądu kota nie jest jakoś bardzo konieczne, w sumie nic mu nie dawało. Więc szkoda na to energii.
-Jeszcze się zatrujesz i będziesz wymiotował! - albo coś jeszcze gorszego! W sumie nie wiedział jak by zareagował mężczyzna po zjedzeniu lisa, ale przecież nie będzie się przyznawał do swej niewiedzy! Nie ma nawet takiej opcji. Nie chciał pokazywać mu jakiejś swej słabości. W takim przypadku kot mógłby mu wmówić wszystko, lub prawie wszystko. Zdecydowanie nie podobała mu się taka opcja.
-Urodziłeś się jako co? Kot? Człowiek? - narzucił temat robiąc kolejny krok do tyłu. Miał ochotę skończyć to spotkanie. Może i umiał walczyć, ale wolał unikać starć. Nie był wojownikiem, a lekarzem.
avatar
Miyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t183-miyamoto-miya http://luciferum.forumpolish.com/t220-miyamoto#409

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Jim Oyamoto on Pią Sty 12, 2018 12:44 pm

Mało się nie roześmiał, słysząc ten jakże powalający argument. Nigdy, niczym się nie zatruł. A przynajmniej, nie żywym kąskiem. Do póki nie jadł padliny było w sumie dobrze. A Miyamoto zdecydowanie padliną nie był. O tym go jednak informować nie zamierzał. Zamiast tego, uważnie go obserwował, lustrował i poniekąd analizował, co ten osobnik może chcieć zrobić lub co robi.
Poruszał na boki ogonem, chociaż „na boki” to zdecydowanie za słabe słowo. On wywijał swoim rozwidlonym ogonem, jakby to była lina, która układa się zgodnie z wolą osoby trzymającej ją w dłoni. Ostatecznie jednak ogon ten zamarł. Dwie końcówki zmieniły się w podwójny znak zapytania. Narzucony temat był dziwny, poza tym oczywistym było, że urodził się jako kot. Bakeneko z ludzi nie powstaje. Niemniej odpowiadać nie zamierzał, bo w sumie… jego towarzysz chyba niewiele wiedział o innych stworzeniach z Japonii.
-A co za różnica czym byłem? Liczy się to, czym jestem – odpowiedział mądrze. Chociaż w ten sposób mógł nieco utrudnić swemu rozmówcy prowadzenie tej rozmowy. Splótł za sobą ręce i spojrzał na swój ogon, by potem wrócić żółtymi ślepiami do tego lisa.
avatar
Jim Oyamoto

http://luciferum.forumpolish.com/t282-james-oyamoto#796

Powrót do góry Go down

Re: Rejestracja + poczekalnia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach