Droga do jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Droga do jeziora

Pisanie by Luciferum on Pią Wrz 29, 2017 11:53 am

obrazek
Jako, że jezioro Rotomahana jest jednymz tych miejsc, które bardzo lubią odwiedzać turyści, to dojazd do niego jest łatwy i przyjemny. Nie jest to ruchliwa droga, a co za tym idzie na pieszo również można pokonać tę trasę zwłaszcza, gdy pogoda dopisuje. W dodatku od pewnego momentu jezioro znajduje się tuż przy drodze.
avatar
Luciferum

Kieszenie : Wszystko co potrzeba, by zmienić świat na lepsze.
http://luciferum.forumpolish.com/t36-wzor-karty-postaci#48 http://luciferum.forumpolish.com/t37-wzor-informatora#50

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Czw Paź 26, 2017 10:43 pm

Mimo brania nocnych zmian w swoim zawodzie, odpoczywania za dnia, w weekendowe nocy Dazai postanowił wykorzystać na poszukiwanie świętego miejsca do rytuałów swoich Bogów. Nie raz siedział godzinami w swoim mieszkaniu nad studiowaniem mapy i czytaniem o ukształtowaniu terenu Nowej Zelandii. Lasy i jeziora były mu znane, ponieważ często śledztwa i tam się kierowały, czy zaginięcia nie były skutkiem utonięć czy mordestw w lesie.
Swoje poszukiwania mógłby realizować za dnia, ale lepiej czuje się i jest wstanie więcej działać pracując w nocy. Tak i odszukanie konkretnego miejsca, zostawiał na blask księżyca. Stwierdzając, że jego Bóg sam da mu wskazówkę, jężeli znajdą się blisko wodospadu. Tyle przynajmniej wspominał mu mentor. Święte miejsca są takie same na każdym zakątku świata. Trzeba tylko umieć je znaleźć. A skoro w Japoniii jest nim wodospad, tak samo musi być w Nowej Zelandii.
Gdy tylko słońce zaszło, Dazai przygotował się do wyjścia, zabierając ze sobą katanę w pochwie, przewieszając ją przez głowę i ramię. Ubrał się tradycyjnie na czarno. Koszula, spodnie, płaszcz z kapturem, obuwie, rękawiczki i chusta zawiązana na szyi. Co w razie czego, będzie mógł ją naciągnąć na twarz i zakryć usta i nos, by widać było tylko jego oczy. Mapę zwinął i schował do kieszeni płaszcza. Na tę podróż zabrał swój motor, unając iż lepiej nim będzie się przemieszczać w terenie pagórkowym i leśnym. A jeżeli zajdzie taka konieczność, zostaw go gdzieś w poblilżu by móc później po niego wrócić.
Zatem ruszył w drogę przez miasto, pamietając o ludzkich zabezpieczeniach jak założenie kasku na głowę. Przejechał miasto, zmierzając drogą w stronię jeziora Rotomahana. Przejeżdżając je, powinien zajechać w tereny górskie. A tam skręcić w inną drogę, któej szlaku jeszcze nie zbadał. Może i miał dużo czasu do miesiąca swoich urodzin i oddprawienia rytuału, to jednak wolałby wcześniej znaleźć miejsce, by później nie tracić czasu na szukanie.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Sob Paź 28, 2017 6:42 pm

Jadąc tak w ciemnościach raz minął kobietę, która stała na poboczu i machała ręką. Kilka kilometrów dalej znów minął jakąś kobietę stojąca na poboczu i machającą dłonią. Wyglądała niemalże identycznie jak ta pierwsza, chociaż może to efekt zmęczenia i… dużej ilości pracy? No trzeci raz się chyba to nie zdarzy.
A jednak.
Kilka kilometrów dalej znów w świetle reflektorów Heishiro mógł zobaczyć rosnącą sylwetkę kobiety, która nie dość że pojawiła się w sumie znikąd, to znów machała ręką, całkiem jakby łapała stopa. Łapanie stopa w środku nocy, nie było zbyt często praktykowane, już nie wspominając o tym, że ostatnio noce w Luciferum nie należały do bezpiecznych.
Może Heishiro powinien się zatrzymać i dowiedzieć się, o co tej kobiecie chodzi?

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Sob Paź 28, 2017 6:49 pm

Heishiro nigdy nie brał autostopowiczów na przejażdżki czy dowożenie ich do miasta. Może dlatego, że w ciągu dnia nie zdarzało się ich spotkać? A nawet w nocy. Dzisiaj jednak było inaczej i mimo zignorowania jednej kobiety, ta pojawiła się parę kilometrów dalej. Co już mu się od razu nie spodobało. Zmarszczył brwi, ale jechał dalej, wymijając ją. Dodatkowo zerknął w lusterko, aby sprawdzić czy jeszcze tam stała. Skupienie musiał przenieść zaraz na drogę, by nie zabić się czasem przez nią. I jak na złość, znów ją widział.
Tak. trzeci raz, to za dużo jak na wrednego ducha. Bo już był pewny, że normalnym człowiekiem to ona nie jest.
Zwolnił i zatrzymał parę metrów przed nią. Nie wysiadał, ani nie zdejmował kasku. Bacznie ją obserwował, jakby chciał dowiedzieć co dalej zamierza zrobić. Sama podejdzie? A może przemówi? Rzadko kiedy duchy coś mówiły. Często prowadziły kierowców w przepaść na pewną śmierć, bądź chciały wskazać jakieś miejsce. Jak będzie teraz? Bo na przejażdżkę raczej jej nie planował zabierać. Nie dzisiaj.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Sob Paź 28, 2017 7:03 pm

Kobieta przed którą się zatrzymał, była na pewno w pewnych kanonach uważana za piękną. Jednak to nie tłumaczyło jej jakże nietypowego wyglądu, którym przywodzić na myśl mogła tancerkę brzucha. Skąpe odzienie i sam fakt pojawiania się, a także znikania czynił z niej osobę bardzo podejrzaną. A jednocześnie, Heishiro mogło coś się kołatać po głowie. W Luciferum mówiono o kobiecie, która nijak nie pasuje do tego miasta, a jednocześnie idealnie się w nie wpasowuje.
Powoli zaczęła się zbliżać, a jej szata zdawała się płynąć w powietrzu. Pomachała znów do Heishiro, by potem uśmiechnął się do niego ciepło, spojrzeć na niego jadeitowymi oczyma.
-Witaj wędrowcze, poratujesz damę w opresji? – Rzuciła wesoło. Zbliżyła się w końcu na tyle, by stanąć w rozkroku nad przednim kołem i oprzeć się na kierownicy. Westchnęła ciężko, część kręconych włosów mimo bardzo zjawiskowej opaski opadło jej na oczy.
-Błądzę tu już dobrych parę godzin, a noce nie są bezpieczne – ta wypowiedź była już mniej wesoła, za to znacznie bardziej szczera.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Sob Paź 28, 2017 7:17 pm

Uśmiechała się i zbliżała, dziwnie zadowolona. No cóż, zatrzymał się to nic dziwnego że tryskała radością. Tylko jej ubiór. Już mu intuicja podpowiadała, że raczej nie jest za dobrze, skoro na trafił na nią. Kobietę, o której nie opowiadano zbyt przyjemnie.
Kiedy zaś oparła się o kierownicę, on z kolei puścił i cofnął się, prostując swoje ciało. Siedząc nadal na motorze. Wolał dla bezpieczeństwa utrzymywać z nią dystans. Może i noc była jemu bliska i dla niego bezpieczna, to jednak po mało znajomej kobiecie nie wiedział czego się może spodziewać.
- Więc co tutaj robisz, zamiast wrócić do miejsca z którego przybyłaś?
Zapytał w odpowiedzi, neutralnym głosem jakby raczej nie przejął tym, że jest sama na nocnej drodze. Zaświatowcy powinni sobie radzić znacznie lepiej w takich sytuacjach, niżeli ludzie. Jeżeli ta kobieta faktycznie pomocy by potrzebowała, mogłaby się lepiej wysłowić. Bo na razie na taką nie wyglądała. A on nie dawał jej satysfakcji, że skąpym ubraniem go "omami" jak większość facetów. Hei nie był z tych, co każdej pięknej damie pomogą.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Sob Paź 28, 2017 7:30 pm

O ludziach mówiono różne rzeczy. Ich sława w dużej mierze zależała od ich dokonań. A że ta pani była znana z tych nie do końca dobrych rzeczy, to już inna sprawa. Każdy ma taką reputacje na jaką zasłużył. Ona widocznie miała złą, ale to jej nie przeszkadzało.
-Zgubiłam się – odpowiedziała tak po prostu, by potem wyprostować się i odwrócić tyłem do Heishiro. Powoli ruszyła przed siebie, szła asfaltową drogą. Daleko jednak nie uszła, bo zatrzymała się i spojrzała na Heishiro. -Idziesz?
Sytuacja zaczynała być nieco abstrakcyjna, ale dla niektórych to… chleb powszedni. Zwłaszcza w takim mieście jak Luciferum.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Sob Paź 28, 2017 7:55 pm

Standardowa odpowiedź. "Zgubiłam się". Dazai westchnął i miał wrażenie, że rozmawia z nastolatką w ciele dorosłej kobiety. Tak jednak nie było. Szanowna Pani cofnęła się i zaczęła iść przed siebie. Hei obserwował ją, i cały czas nie podobało mu się to, co wyczyniała. Zatrzymała i zapytała czy idzie. Idzie? Przecież on motorem przyjechał.
- Dokąd?
Odpowiedział pytaniem, wciąż pozostając na swoim motorze i zachowując czujność oraz ostrożność w rozmowie z nią. I raczej nie zamierzał ryzykować czy tracić czasu na nią. Miał swoje zadanie do wykonania. Nie chciał zbaczać ze swojej ścieżki. A ona mu w tej chwili nie pomagała.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Sob Paź 28, 2017 8:03 pm

Stała w miejscu i czekała, ale on najwyraźniej nie zamierzał podążyć za nią, co było nieco problematyczne. No ale czego ona wymagała? Miała do czynienia z mężczyzną, a oni wszystko muszą komplikować. Nic nie może iść możliwie prost i przyjemnie.
-Do miejsca, którego poszukujesz – odpowiedziała. Miała nadzieję, że to mu nieco rozjaśni sytuację. Chociaż oczywiście wcale tak być nie musiało. Niemniej miała nadzieję, że tak właśnie będzie. Wciąż stała i czekała. Równie dobrze mogłaby zmienić postać, może gdyby zobaczył psa, to może dałby się mu gdzieś zaprowadzić?

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Sob Paź 28, 2017 8:09 pm

To już było na prawdę dziwne. Nikogo się o pomoc nie prosił. Nie powiedziano mu, że ktoś będzie pomagal z odnalezieniem miejsca, które poszukuje. Nikogo wcześniej nie spotykał na drodze, ale dzisiaj?
- Skąd możesz wiedzieć, czego poszukuję? Kim jesteś?
Nie ruszy się, póki nie będzie pewny że jej może zaufać. Dla ludzi nie miała może dobrej opinii, ale jak ma się sprawa w stosunku dla Zaświatowców? Wolałby wiedzieć, kim ona jest, by mieć pewnosć że nie będzie to żadna pułapka.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Nie Paź 29, 2017 12:06 am

Życie pisze różne scenariusze. Też Heishiro nie powinien być wybitnie zaskoczony tym, że w Luciferum przydarzają mu się dziwne rzeczy. Można by wręcz powiedzieć, że to miasto samo z siebie jest bardzo, ale to bardzo dziwne i należałoby brać stosowną poprawkę na to, że jego mieszkańcy również tacy będą.
-Jestem Wiedźmą. Wiem dość dużo, by móc ci pomóc. A jednocześnie za mało, by faktycznie udzielić ci tej pomocy, której potrzebujesz – odpowiedziała, chociaż wciąż miało to w sobie coś z zagadki. Roześmiała się, by ostatecznie zacząć iść tyłem, dzięki temu mogła z nim rozmawiać.
-Właściwie to mieszkańcy tego miasta nazywają mnie per Wiedźmą. Ja wolę określenie… Wyrocznia. Wiesz, ma ten magiczny, mistyczny wydźwięk – rzuciła z uśmiechem. -Więc chodź za Wyrocznią, jeśli chcesz… znaleźć to, czego szukasz

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Nie Paź 29, 2017 12:29 am

Tyle lat Dazai mieszka w Luciferum, że nie powinno go nic dziwić. Samo miasto nawet z nazwy było dziwne i nakierowało skojarzeniami tylko do jednej osoby - Lucyfera.
Kobieta przedstawiła się, że jest wiedźmą. Ale imienia swojego już nie podała. Nie pytał o to. Tylko kim jest. Zatem to mu na razie wystarczyło. Tylko czy aby na pewno mógłby jej zaufać? Obawiać się nie powinien. Przecież jakby próbowała na nim jakichś sztuczek, to raczej będzie na jej niekorzyść.
Mógłby się zapytać, sąd wie czego szuka, ale pytanie to mogłoby się okazać głupie. Wyrocznia, potrafi ujrzeć pragnienia ludzkie i nie tylko ich. Dziwne tylko, że akurat ona się zjawiła w tym samym dniu, co on postanowił odszukać Święte Miejsce.
Nie pozostawało mu nic innego, jak zaryzykować. Wysiadł z motoru i przestawił go tak, by nie przeszkadzał na drodze. Wyjął kluczyki i je schował. Zdjął kask i powiesił na jednej stronie kierownicy. Narzucił na głowę kaptur i ruszył w kierunku Wyroczni, skoro tak lubiła jak się do niej zwraca.
- Nie spodziewałem się spotkać tutaj Ciebie. Specjalnie na mnie czekałaś? W przypadki raczej trudno mi uwierzyć.
Zapytał. Jakby wykazywał zainteresowanie jej osobą, ale pod innym względem. Cały czas zachowywał czujność i ostrożność. Nie podchodził do niej zbyt blisko, utrzymując odpowiedni dystans. Nie do końca wiedział, z jakim rodzajem wiedźmy mu teraz przyszło mieć za "towarzysza" swojego poszukiwania miejsca, ale wolał uważać. Wiedźmy też potrafią być nieobliczalne.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Nie Paź 29, 2017 11:37 am

Podała mu to, co uznała za słuszne. I tak powiedziała mu już więcej, niż faktycznie do szczęścia potrzebował. A z imieniem powinno się uważać. Luciferum to miejsce, w którym nagromadziły się duże pokłady mocy magicznych, a co za tym idzie nie trudno wymyślić tu nową dziedzinę magi i wprawić ją w czyn. A z imionami, to w sumie jak z zaklęciami.
Powoli poruszała się na przód, choć widząc, że Heishiro w końcu zdecydował się do niej dołączyć, zatrzymała się. A gdy się z nią zrównał, znów wznowiła wędrówkę, tym razem idąc przodem do kierunku w którym dreptali.
-Hahah jestem trochę jak Hiszpańska Inkwizycja, nikt się jej nie spodziewał – rzuciła wesoło. Szybko jednak ta wesołość przeminęła, a raczej nieco złagodniała. -Nieeee… panoszyłam się po okolicy. Szukałam… składników do eliksirów, a potem wyczułam, że się zbliżasz i że potrzebujesz pomocy – wzruszyła lekko ramionami.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Nie Paź 29, 2017 11:55 am

On potrzebował pomocy? A wyglądał na takiego? Tu aż uniósł lekko brew ku górze, zerknąwszy na kobietę idącą tuż obok niego. Mimo iż chciał zachować między nimi dystans, to ona wolała iść z nim równo. Nie będzie się spierał a postanowi jej odrobinę zaufać.
- Nikogo o pomoc nie prosiłem. Ani na nią nie czekałem.
Pewny był tego, że sam sobie poradzi. Lecz czy miesiąc szukania i nie możność znalezienia tego, co było mu ważne, to nie za długo? Według niego czasu miał jeszcze dużo, więc na pewno znalazłby to Święte Miejsce.
- Zgaduję, że jeżeli wskażesz mi miejsce którego poszukuję, będziesz oczekiwała coś w zamian. Mylę się?
Zapytał. Jako iż w większości przypadków tak jest z tymi czarownicami. Pomogą, ale będą chciały czegoś w zamian. I nie zawsze się z tym podzielą. Jak jest i będzie w przypadku tej kobiety?
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Nie Paź 29, 2017 8:21 pm

Zdecydowanie potrzebował pomocy, ale jak większość facetów nie przyzna się do tego, bo jest facetem. Już nie wspominając o tym, że wszystko chce robić na własną rękę. Cóż jak tak bardzo chce, to ona może mu dać święty spokój i będzie mógł na własną rękę tego szukać.
-Czasem tak w życiu bywa, że nikogo o pomoc nie prosimy, a ktoś do nas wyciąga pomocną dłoń – odpowiedziała ze wzruszeniem ramion. Potem jednak uśmiechnęła się nieco drapieżnie, by dodać: -Choć z dwojga złego, lepiej gdy chcą ci pomóc, niż gdy chcą ci zrobić krzywdę
Zawsze mógł trafić na kogoś innego, a wtedy… miałby kłopoty. W końcu nie była jedynym bytem, który w tych rejonach bytował. A ona również na stałe tu nie była. Jedynie przechodnie.
Roześmiała się dźwięcznie, choć śmiech jej zakończył się tak samo nagle, jak zaczął.
-Kiedyś… coś dla mnie zrobisz. Niczego więcej nie chcę, przysługi za przysługę – odpowiedziała ze wzruszeniem ramion. Było to niewiele, a ludzie tez mieli tendencje zapominać o długach, które niegdyś zaciągnęli.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Nie Paź 29, 2017 8:51 pm

Tutaj już nic nie odpowiedział. Kobieta zdaje się wiedziała lepiej od niego, czy potrzebował pomocy czy nie. To spotkanie mógł właśnie tak odebrać, że ona wyciągnęła do niego rękę, ale w nieco inny sposób. Zachęcając by z nią poszedł, bez żadnego wyjaśnienia, dopiero jak zaczął zadawać jej pytania.
A przy jej odpowiedzi na "przysługa za przysługę", westchnął cicho. Tego wolał unikać. Zwłaszcza z czarownicami.
- Jaką mogę mieć gwarancję, że wiesz gdzie znajduje się miejsce, jakiego poszukuję?
Może za dużo pytał, ale mógł też sprawdzać jej wiedzę, jak dobrze zna teren bądź jego chęć odnalezienia Świętego Miejsca. Jak dobra jest w tym co robi.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Nie Paź 29, 2017 10:11 pm

Mógł ją przegonić, ale wtedy tak szybko tego świętego miejsca nie znajdzie. A przecież doskonale wiedział, że go potrzebował. Skoro tak, to co mu przeszkadzało pozwolić sobie pomóc? W końcu nie kosztowało go to wiele. Właściwie w tej chwili nie kosztowało go to nic, a w przyszłości może się okazać, że w ogóle nie będzie jej potrzebny. W końcu różnie się układały karty.
-Nie masz żadnej gwarancji. Tylko moje słowo – odpowiedziała ze wzruszeniem ramion. Potem przystanęła i westchnęła głośniej. -Do wulkanu daleka droga. Byłeś tam już kiedyś? – Ona również zadawała pytania. Więc można powiedzieć, że trafił swój na swego.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Nie Paź 29, 2017 10:20 pm

Z jednej strony to prawda. Tego miejsca bardzo potrzebował. A jakby nie znalazł, musiałby wrócić do Japonii. Tylko po co, skoro tutaj jest to samo miejsce? I miałby nawet bliżej. Chcąc nie chcąc, musiał je znaleźć a ta kobieta widocznie wiedziała, którędy iść. Może obejdzie się bez mapy?
Skoro przystanęła, Dazai uczynił to samo i spojrzał na nią.
- Jeszcze tam nie byłem. Dzisiaj planowałem zbadać jego teren.
Odpowiedział szczerze. Początkowo szukał wodospadu w niewielkich odpływach rzecznych i dużych skalistych terenów, ale do wulkanu jeszcze nie dotarł. Dzisiaj miał w planie jakąś jego część zbadać. Ale czy znalazłby coś od razu? Teren jest duży.
Gdyby mu o tym wulkanie wcześniej wspomniała, że droga daleka, mogliby już tym motorem podjechać, co byłoby szybciej.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Pon Paź 30, 2017 12:21 am

Kobiecina zgrabna i powabna, ale formy to zdecydowanie nie miała. Dlatego mimo woli przystanęła, ale z uśmiechem i nie widziała w tym nic złego. Co ważniejsze mogła dopytać o parę rzeczy.
-Dziwne, jakbym szukała swojego świętego miejsca, pochodząc z górzystego kraju, to byłoby pierwsze miejsce, które bym odwiedziła. W końcu… w górach wulkanów nie brak, a także… co ważniejsze, wodospadów, prawda? – Spojrzała na niego, a jej uśmiech nabrał pewnej tajemniczej nutki. Chociaż potem znów westchnęła, by wyprostować się i podeprzeć rękami biodra.
-No, ale z drugiej strony, jaką miałeś pewność, że to znów będzie wodospad. Prawda?

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Pon Paź 30, 2017 12:31 am

Nie wiedziała jakie miejsca zwiedzał. Wulkanu tak dosłownie nie brał pod uwagę. U niego akurat w Japonii tak dosłownie przy wulkanie nie znajdowało się Święte Miejsce będące przy wodospadzie. Tutaj z kolei w Nowej Zelandii mogło być inaczej. Lecz skąd miał to wiedzieć, skoro aż tak daleko jeszcze się nie zagłębiał i dopiero od miesiąca, szukał tej konkretnej lokalizacji miejsca Świętego?
- Nie zawsze przy wulkanach znajdują się wodospady... Zdajesz się wiedzieć, jakiego miejsca szukam, skoro wspominasz o wulkanie, górach i wodospadzie.
W odpowiedzi dodał zaraz swoją spostrzegawczość na jej wiedźmińską wiedzę. Trzeba przyznać, że Wiedźmy czy Wyrocznie bywają zaskakujące i potrafią pokazać jak szeroki mają umysł i potrafią z kogoś coś wyczytać.
- Miejsce które poszukuję, jest raczej takie same w każdym kraju. Przynajmniej taką otrzymałem informację.
Nie kłamał. Takie wskazówki przekazał mu Mistrz. Nie mógł się pomylić. Ale o wulkanie raczej nic nie wspominał. Może to dlatego Dazai wstępnie omijał to miejsce?
Z uwagą patrzył na kobietę, chowając ręce do kieszeni płaszcza.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Pon Paź 30, 2017 10:19 am

Nowa Zelandia to momentami był stan umysłu. Miejsce, które swym pięknem niepodobne jest do żadnego innego, a jednocześnie ma w sobie często coś rodzimego. Bo w końcu, czy te wszystkie szczyty i jeziora, nie przywodziły na myśl w jakimś stopniu właśnie Japonii? Mniejsze zaludnienie, które w tym miejscu było plusem pozwalało na podziwianie naprawdę pięknej przyrody i w sumie nie tylko.
-Góra to góra, nawet jeśli czasem pluje lawą – odpowiedziała ze wzruszeniem ramion. Gdzie jest wyżka, tam też musi być spadek. Poza tym w kraterach nieaktywnych, a nawet aktywnych wulkanów często tworzyły się jeziora. A skoro jest woda, to musi w jakiś sposób ze szczytów spływać w dół. I odpowiedzią na to zjawisko często były właśnie wodospady.
-Więc nie powinno być problemu ze znalezieniem odpowiedniego wodospadu. Tylko, że do góry Tarawera jest spory kawałek. Trzeba było wziąć motor – stwierdziła odkrywczo. W sumie daleko od niego nie odeszli, mogli się wrócić.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Pon Paź 30, 2017 10:49 am

Tyle że odkąd Dazai pojawił się w Luciferum, nie za bardzo zwracał uwagę na przyrodę, która oczywiście była piękna i mogła ponieką przypominać Japonię. Skupiony był na innym celu i rozwoju swoim zawodowym, a także kontynuowaniu ćwiczenia swoich zdolności i innych umiejętności. Dopiero jak przyszedł ten fatalny moment z jego chorobą serca, zaczął interesować się otoczeniem, zapuszczając aż daleko poza miasto.
I miła wiedźma dopiero zaczełą grać na jego cierpliwości. Czego się dziwić, skoro z innej strony, wiedżmy myślą inaczej.
- Kobiety...
Szepnął bardziej do siebie i nie mówiąc nic więcej, odwrócił się i cofnął w kierunku swojego pojazdu. Nie oglądał się za siebie, zmierzając wprost po swój transport uliczny. A kiedy doszedł, wsiadł, odpalił i podjechał po Wiedźmę. Jako że kask miał tylko jeden, dla jej bezpieczeństwa jako pasażerki, wręczył swój. On sobie bez niego poradzi. Skoro użyczył jej swojego kasku, to mogło oznaczać że gadza się ją podwieźć o ile wskaze mu odpowiednią drogę.
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Anders Wulfson on Pon Paź 30, 2017 11:03 am

Ludzie zawsze się śpieszyli, zawsze skupiali na czymś innym. A przez to często nie zauważali piękna, które ich otaczało, ale również znaków w tym pięknie zawartych. Zwykle to przyroda pierwsza wiedziała, gdy coś złego się działo. W niej również często można było znaleźć odpowiedzieć na nurtujące nas pytania.
-Mężczyźni... – burknęła, ale tak by słyszał i potem się zaśmiała. Ruszyła jednak za nim niemalże w podskokach. Gdy mniej więcej w połowie drogi się zatrzymała, a jej oczy nieco zmieniły… wygląd. Źrenica stała się pionowa jak u kota, ale długo to nie trwało. Otworzyła ją do granic możliwości, tak by – podobnie jak koty – widzieć doskonale w mroku nocy. Zbliżyła się do swojego towarzysza, od którego również wzięła kask, ale głównie po to, by mu go założyć na głowę. Jej zwiewny strój się zmienił, w dopasowany kombinezon motocyklowy.
-Musimy jechać – wsiadła na miejsce dla pasażera. -I to już – była śmiertelnie poważna.

_________________


Tym kolorem piszę, gdy jestem MG (#6699cc)
avatar
Anders Wulfson

http://luciferum.forumpolish.com/t153-anders-wulfson#196 http://luciferum.forumpolish.com/t166-anders-wulfson#222

Powrót do góry Go down

Re: Droga do jeziora

Pisanie by Heishiro Dazai on Pon Paź 30, 2017 11:14 am

Westchnął bardziej do siebie, kiedy usłyszał jej słowa. Rzekomo będące odbiciem piłeczki. Jakby jedna płeć narzekała chwilami na drugą. Jako że się nie oglądał za siebie, to nie widział jak Wiedźma sobie podskakiwała a później, zapadła w sekundowy letarg, najwyraźniej coś widząc. I widocznie nie musiał podjeżdżać do niej, skoro ruszyła za nim i zamiast ten kask założyć sobie na głowę, założyła jemu. A później dostrzegł zmianę jej stroju.
- No tak... Wiedźma.
Nie powiedział "wyrocznia". Teraz nie było to jakoś specjalnie ważne, bowiem jej wyraz twarzy i ponaglenie wyruszenia, nie spodobało mu się. Takie spojrzenia brał na poważnie, jako że sam nie raz wyczuwał albo zagrożenia albo inne nieprzyjemności w otoczeniu.
Skoro nakazała jechać, odpalił motor jak tylko wsiadła i ruszył przed siebie. Skręci lub zatrzyma się, kiedy ona powie.


[z/t x2]
avatar
Heishiro Dazai

Kieszenie : Dokumenty, portfel, odznaka, pistolet (schowany w kaburze, przypiętym do paska spodni). Klucze od domu, samochodu i motoru.
http://luciferum.forumpolish.com/t219-heishiro-dazai#397 http://luciferum.forumpolish.com/t223-heishiro-dazai#429 http://luciferum.forumpolish.com/t224-heishiro-dazai#431

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach